Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dmytro Paszycki: Rywalizacja jeszcze się nie zakończyła

Dmytro Paszycki: Rywalizacja jeszcze się nie zakończyła

fot. Katarzyna Antczak

– Mam nadzieję, że będziemy w stanie odrzucić na bok negatywne myśli, bo rywalizacja jeszcze się nie zakończyła. W sporcie wszystko może się zdarzyć. Ostatnia rzecz, jaką możemy zrobić, to poddać się bez walki. Nie pozostaje nam nic innego jak rzucić na boisko wszystkie siły, które nam zostały i postarać się zagrać jak najlepiej – mówi Dmytro Paszycki, środkowy Asseco Resovii Rzeszów przed trzecim meczem finałowej rywalizacji z kędzierzynianami.

W dwóch pierwszych meczach finałowej rywalizacji w PlusLidze ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozbiła Asseco Resovię Rzeszów. O ile dobrej dyspozycji zawodników z Opolszczyzny można było się spodziewać, o tyle tak słaba postawa podopiecznych trenera Kowala była sporym zaskoczeniem. – ZAKSA gra niesamowicie w tym sezonie. W bardzo dobrym stylu wygrała rundę zasadniczą i zasłużenie zwyciężyła w dwóch pierwszych meczach finałowych. Pomimo świetnej dyspozycji rywali powinniśmy stawić im czoła i mocno walczyć, a to nam nie wychodzi – skomentował Dmytro Paszycki. – Może teraz brakuje nam już sił, ale oczywiście nic nie usprawiedliwia tak słabej gry, jaką zaprezentowaliśmy w Kędzierzynie-Koźlu. Te porażki są dla nas zawstydzające i jest nam głupio, że nie potrafiliśmy wygrać chociaż jednego seta – dodał środkowy mistrza Polski. Jego zdaniem Asseco Resovia przez cały sezon ma problem mentalny. – Rozegraliśmy już wiele meczów, w których mieliśmy swoje szanse. Wydawało się nawet, że je kontrolowaliśmy, a nagle nasza gra kompletnie się załamywała. To straszne i dołujące uczucie, kiedy przegrywa się w ten sposób i ma się poczucie zmarnowanej szansy – ocenił ukraiński zawodnik.



Mimo że ZAKSIE do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko jednej wygranej, to wcale nie musi łatwo jej osiągnąć. Wszak w przeszłości w play-off do wygranej z Resovią brakowało jej zaledwie jednego seta, a rzeszowianie potrafili odwrócić losy rywalizacji. Ale czy historia się powtórzy? Na razie nic nie wskazuje na to, żeby mistrzowie Polski pokrzyżowali plany kędzierzynianom, ale zapowiadają oni, że przed własną publicznością przedłużą batalię o złoto. – Mam nadzieję, że będziemy w stanie odrzucić na bok negatywne myśli, bo rywalizacja jeszcze się nie zakończyła. W sporcie wszystko może się zdarzyć. Ostatnia rzecz, jaką możemy zrobić, to poddać się bez walki. Nie pozostaje nam nic innego jak rzucić na boisko wszystkie siły, które nam zostały i postarać się zagrać jak najlepiej, tym bardziej że będziemy grali przed własną publicznością – podkreślił Paszycki. –Jeśli ZAKSA utrzyma tak wysoki poziom gry, to ciężko nam będzie ją zatrzymać i odwrócić losy rywalizacji, ale na pewno nie możemy przegrać już w tak kiepskim stylu. Najpierw musimy zrobić wszystko, żeby wygrać choćby seta, a potem następnego i może cały mecz. To już jest ostatni dzwonek i nie możemy sobie pozwolić na jakikolwiek margines błędu – zakończył środkowy drużyny z Podkarpacia.

Kto sięgnie po złoto w PlusLidze?

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (71%, 2 241 głosów)
  • Asseco Resovia Rzeszów (20%, 618 głosów)
  • nie wiem, trafiłem tu, bo szukam butów do gry (9%, 283 głosów)

głosujących: 3 142

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved