Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dmytro Paszycki: Popełnialiśmy zbyt dużo błędów

Dmytro Paszycki: Popełnialiśmy zbyt dużo błędów

To była pierwsza tak duża niespodzianka w tym sezonie. Jej współautorami byli siatkarze Asseco Resovii, którzy w meczu 4. kolejki PlusLigi niespodziewanie przegrali u siebie z Jastrzębskim Węglem 2:3. – Zagraliśmy słabo jako drużyny. Być może brakowało odpowiedniej koncentracji od samego początku – mówił po meczu Dmytro Paszycki, środkowy Asseco Resovii.

Mecz z Jastrzębskim Węglem miał być kolejnym, po którym Asseco Resovia dopisze zwycięstwo do swojego konta. Mistrzowie Polski nie przegrali przecież w lidze od stycznia tego roku, a do spotkania z Jastrzębskim Węglem podeszli dodatkowo podbudowani środowym zwycięstwem nad PGE Skrą Bełchatów 3:1. Jastrzębianie zagrali jednak bez kompleksów, ryzykowali na zagrywce, a przy tym popełniali mało błędów własnych. To wystarczyło, żeby pokonać słabo w sobotę dysponowaną Asseco Resovię. Niespodzianka stała się więc faktem – mistrzowie Polski stracili pierwsze punkty w tym sezonie. – Ciężko mi tak na gorąco po meczu powiedzieć, co zawiodło. Na pewno nie zagraliśmy tak jak ze Skrą kilka dni temu. Tym razem popełnialiśmy zbyt dużo błędów własnych, nie stanowiliśmy takiego zagrożenia na zagrywce. Trener desygnował do gry niemal zupełnie inny skład niż w Bełchatowie. Wiadomo, że każdy chce grać. Myślę, że mogło nam jednak zabraknąć odpowiedniej koncentracji, bo takie mecze powinniśmy wygrywać i to zdecydowanie – ocenił Dmytro Paszycki, środkowy Asseco Resovii. Ukrainiec w meczu z jastrzębianami zdobył dla gospodarzy 9 punktów i nie był ze swojej postawy do końca zadowolony. – Na pewno mogłem zrobić więcej, zresztą podobnie jak cała drużyna. Po prostu my nie zagraliśmy z Jastrzębiem na swoim poziomie. Myślę więc, że to głównie nasza słaba gra, a nie ich dobra zdecydowała, że przegraliśmy pierwszy mecz w lidze – dodał 28-latek.

Cztery mecze, cztery zakończone po tie-breaku. Taki bilans mają w tym sezonie siatkarze Jastrzębskiego Węgla. W sobotę w hali Podpromie wygrali trzeci z nich. – Tak, to prawda, że w tym sezonie spędzamy na boisku wyjątkowo dużo czasu. Powoli stajemy się specjalistami od tie-breaków – żartował po meczu Damian Boruch, środkowy gości. Zwycięstwo nad Asseco Resovią było dla ekipy trenera Marka Lebedewa trzecim w tym sezonie. – Do tej pory wygraliśmy dwa spotkania, ale ze zdecydowanie mniej wymagającymi rywalami niż mistrzowie Polski. W Rzeszowie zagraliśmy swój najlepszy mecz w tym sezonie. Mam nadzieję, że nadal będziemy wygrywać, ale już może nie po pięciosetówkach – powiedział Boruch.



Po sensacyjnej porażce z Jastrzębskim Węglem siatkarze Asseco Resovii zostali strąceni z fotela lidera PlusLigi. Po czterech kolejkach mistrzowie Polski plasują się na trzecim miejscu w tabeli.

*tekst czytaj także na sport.pl

źródło: rzeszow.sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved