Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dmytro Filippov: Dajemy coś z siebie w nadziei, że otrzymamy jeszcze więcej

Dmytro Filippov: Dajemy coś z siebie w nadziei, że otrzymamy jeszcze więcej

fot. Joanna Skólimowska

– Spędziłem dwa wspaniałe sezony w Jastrzębskim Węglu, mam tam dobrych przyjaciół, grałem ze znakomitymi zawodnikami i pracowałem ze świetnymi trenerami, ale w Jastrzębiu byłem – zmiennikiem. Chciałem grać więcej – wspomina pobyt w Polsce Dmytro Filippov.

Co było przełomowym momentem twojej kariery?

Dmytro Filippov: – Na pewno w życiu sportowca jest wiele takich momentów. Myślę, że w moim przypadku był to pierwszy sezon spędzony w drużynie Olympiakosu. Wtedy pierwszy rozgrywający – Żekow opuścił drużynę, dzięki czemu ja mogłem go zastąpić. To było w sezonie 2010/2011, wywalczyliśmy wtedy wszystkie tytuły w Grecji.



W twoim życiu najwięcej miejsca zajmuje siatkówka i temu nie da się zaprzeczyć. Zastanawiałeś się kiedykolwiek, że straciłeś jakąś część życia przez profesjonalną grę?

– Takie jest życie siatkarza. Dajemy coś z siebie w nadziei, że otrzymamy jeszcze więcej. Oczywiście, mam mniej czasu na spotkania z przyjaciółmi czy też rodziną, ale jestem zadowolony z takiego życia i szczęśliwy. Zawsze staram się znaleźć czas dla siebie. W końcu nie gramy w siatkówkę 24h na dobę. Wychodzę do kina, spotykam się z przyjaciółmi, bo to wszystko znajduje się w moim planie na życie.

Największy wpływ na ciebie miał twój tata. Myślałeś kiedyś, że musisz być jeszcze lepszym siatkarzem niż on? Dążyłeś do tego?

– Jeśli syn idzie w ślady ojca, to normalne, że wszyscy próbują nas porównywać, a ja to lubię, daje mi to dodatkową motywację, żeby pracować jeszcze więcej i być lepszym niż on.

Kilka razy stawałeś po dwóch stronach siatki ze swoim tatą. Czy w takich sytuacjach, kiedy przeciwnikiem jest właśnie ktoś dla ciebie najbliższy, czujesz większą motywację? Myślisz sobie – muszę pokazać ojcu, jaki jestem dobry?

– To skomplikowana sytuacja. Nie chcę niczego pokazywać, ale przeżywam każdą taką sytuację. Oczywiście żartujemy sobie przed meczem i pytam go, jak jego drużyna zagra przeciwko nam, jaką taktykę ćwiczyli, ale oczywiście tata nigdy nic mi nie mówi.

Urodziłeś się na Ukrainie, ale grasz w greckiej reprezentacji, pomimo że jako junior reprezentowałeś Ukrainę. Dlaczego w takim razie wybrałeś grecką kadrę?

– Moje życie jest bardzo interesujące. Cała rodzina podróżowała razem z tatą, w trakcie trwania jego kariery. Urodziłem się na Ukrainie, ale kiedy miałem rok, przenieśliśmy się do Grecji, gdzie spędziliśmy 7 lat. Później wyjechaliśmy do Brazylii, bo tam grał mój tata, a potem wróciliśmy do Grecji. Od 2002 do 2005 roku mieszkałem na Ukrainie i tam zacząłem grać. Kiedy skończyłem szkołę, przeniosłem się do Grecji ponownie. Wtedy zaproponowano mi grę w reprezentacji. To dla mnie honor, że mogę reprezentować kraj, w którym spędziłem dziewiętnaście lat życia.

Pamiętasz swój pierwszy mecz w kadrze? Co wtedy czułeś?

– Oczywiście, że pamiętam. Byłem wtedy bardzo szczęśliwy. Najdziwniejsze dla mnie było, kiedy musiałem zagrać przeciwko Ukrainie po raz pierwszy. Byłem w greckim teamie, naprzeciwko mnie stali koledzy z reprezentacji Ukrainy, a ja muszę zrobić wszystko, żebyśmy wygrali i w jakiś sposób było to dla mnie trudne.

Dlaczego zdecydowałeś się opuścić Polskę?

– Spędziłem dwa wspaniałe sezony w Jastrzębskim Węglu, mam tam dobrych przyjaciół, grałem ze znakomitymi zawodnikami i pracowałem ze świetnymi trenerami, ale w Jastrzębiu byłem – zmiennikiem. Chciałem grać więcej, dlatego starałem się znaleźć klub odpowiedni dla siebie.

W takim razie Olympiakos wybrałeś właśnie dlatego, żeby więcej grać? Miałeś propozycje z innych klubów?

– Chciałem zostać w Polsce. Rozmawiałem z niektórymi drużynami, ale koniec końców nic z tego nie wyniknęło. Olympiakos przegrał ostatnie mistrzostwa, a akurat ta drużyna musi wygrywać zawsze. Ja to lubię, lubię wygrywać i lubię pracować na wygraną. Spędziłem tam trzy lata przed przyjazdem do Polski i teraz dostałem propozycję, żeby wrócić. Nie zastanawiałem się długo, czuję się tutaj jak w domu.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved