Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Dimitrij Wołkow: Dużo ze sobą rozmawialiśmy

Dimitrij Wołkow: Dużo ze sobą rozmawialiśmy

fot. Katarzyna Antczak

Reprezentacja Rosji wygrała Siatkarską Ligę Narodów. W ten sposób podopieczni trenera Siergieja Szlapnikowa, używając języka z warszawskiego toru wyścigów konnych, zostali „letnim faworytem na mistrzostwa świata”, które odbędą się we wrześniu w Bułgarii i Włoszech.

Jednym z asów Sbornej w pierwszej części sezonu był Dmitrij Wołkow. Sam fakt, że tak młody zawodnik został kapitanem kadry narodowej, mógł być dla wielu zaskakujący. Takiej nominacji nie spodziewał się sam zainteresowany. – To, że zostałem wybrany kapitanem było dla mnie naprawdę dużym zaskoczeniem. Przecież w zespole jest kilku bardziej doświadczonych zawodników ode mnie. Ta rola to jednak wielki zaszczyt, więc starałem się wypełniać swoje obowiązki jak najlepiej potrafiłem – przyznał w rozmowie ze stroną internetową swojego klubu Fakieła Nowyj Urengoj.



Dmitrij Wołkow podkreślił, że „kiedy masz w drużynie takich zawodników jak Michajłow czy Muserski ciężko by było mówić “chłopaki, teraz robimy to i to”. – Będąc na boisku, po prostu starałem się motywować zespół i starać się zrobić wszystko, co potrafiłem, żeby wygrać – dodał.

Polska publiczność w rozgrywkach VNL, niestety, nie mogła oglądać przyjmującego, który rozchorował się tuż przed początkiem pierwszego weekendu rozgrywek. – Rozchorowałem się i musiałem wcześniej wrócić do kraju. To było bardzo trudne, ale oglądałem mecze w domu i stamtąd kibicowałem drużynie. Starałem się wyzdrowieć najszybciej, jak to było możliwe, a kiedy grany był turniej w Ufie, już trenowałem, żeby powrócić do zespołu – powiedział.

Wołkow zapytany o dość pechowy dla siebie początek rozgrywek dodał, że był też z zespołem na turniejach w Niemczech i we Włoszech. – Mógłbym już wtedy próbować grać, bo pod względem zdrowotnym czułem się dobrze, ale nie dałbym rady jeszcze brać udziału w długich wymianach i meczach na długim dystansie. Starałem się przygotować na Final Six najlepiej, jak to było możliwe i na szczęście to się udało – powiedział.

Co więc według kapitana jest sekretem dobrej gry i świetnej atmosfery w zespole. – Dużo ze sobą rozmawialiśmy. Mam na myśli rozmowy grupowe, a także indywidualne. Trener też poświęcał nam dużo uwagi. Generalnie bardzo mocny nacisk został położony na dobre przygotowanie psychiczne i nastrój panujący w zespole. Do drużyny dołączyli doświadczeni – Maksim Michajłow, Artiom Wolwicz i Dmitrij Muserski. Oni bardzo dobrze wiedzą, co mają robić, jeśli sytuacja na boisku nie jest do końca taka, jak byśmy chcieli. To wszystko dało odpowiednie owoce – przyznał zwycięzca Ligi Narodów.

Przed rozpoczęciem rozgrywek Siatkarskiej Ligi Narodów rosyjski zespół postawił przed sobą cel awansu do najlepszej szóstki długiego i wyczerpującego turnieju. – Chcieliśmy znaleźć się w najlepszej szóstce, ale potem jak już awansowaliśmy do turnieju finałowego, postawiliśmy sobie za cel zdobycie medalu. My jednak zawsze wychodzimy na boisko po to, żeby wygrywać. Dla nas nie ma czegoś takiego, że jesteśmy na parkiecie I myślimy sobie “Tym razem można przegrać”. Dajemy z siebie wszystko wyłącznie dla samych siebie i nie liczy się to, kto znajduje się po drugiej stronie parkietu. Zaczynamy myślenie zawsze od siebie i swojej gry: więc jeśli dajemy z siebie wszystko, to myślę, że nikt na świecie nie jest w stanie nas zatrzymać – zakończył Wołkow.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-07-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved