Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Sam Deroo: Byliśmy zaskoczeni poziomem Noliko Maaseik

Sam Deroo: Byliśmy zaskoczeni poziomem Noliko Maaseik

fot. Aleksandra Twardowska

Po raz pierwszy w trwających rozgrywkach Ligi Mistrzów siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zeszli z parkietu pokonani. Ich pogromcą w europejskich pucharach okazało się belgijskie Noliko Maaseik, które na własnym terenie pokonało mistrzów Polski 3:2. – Byliśmy zaskoczeni poziomem, który w tym spotkaniu zaprezentowali siatkarze Noliko Maaseik. Zwłaszcza ich poziomem w obronie i atakach z wysokiej piłki, pokazali się z lepszej strony, niż się tego spodziewaliśmy – mówił po spotkaniu przyjmujący kędzierzynian, Sam Deroo.

 



To ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była faworytem spotkania 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Kędzierzynianie do tej pory wygrali wszystkie trzy poprzednie spotkania na europejskich parkietach, a dwa tygodnie temu przed własną publicznością pokonali Noliko Maaseik bez straty seta. W Belgii wicemistrzowie tego kraju pokazali się jednak z o wiele lepszej strony i już w premierowej odsłonie pojedynku pokazali, że nie zamierzają powtarzać wyniku z Kędzierzyna-Koźla. Noliko Maaseik wygrało premierową odsłonę 26:24 i choć w kolejnej w takim samym stosunku triumfowali podopieczni trenera Andrei Gardiniego, to cały czas w lepszej sytuacji byli gospodarze. To oni prowadzili w setach 2:1, a następnie rozstrzygnęli cały mecz na swoją korzyść w tie-breaku. – Walczyć, walczyć, walczyć – to był nasz przepis na to zwycięstwo. Jeśli uda ci się nadążać za takim zespołem jak ZAKSA, to szanse same się pojawią. My je wykorzystaliśmy – ocenił postawę swojej drużyny atakujący z Maaseik, Jolan Cox. To na jego barkach w dużej mierze spoczywał ciężar zdobywania punktów, a bombardier zakończył mecz z dorobkiem 32 oczek i 51-procentową skutecznością ataku. – Jeśli uda nam się utrzymać nasz poziom gry, to wszystko jest jeszcze możliwe w dwóch meczach, które pozostały nam do rozegrania w fazie grupowej – zapowiedział Cox.

 

LM: Pierwsza porażka ZAKSY w europejskich pucharach

Porażkę ZAKSY w Maaseik z pewnością można traktować w ramach niespodzianki. – Byliśmy zaskoczeni poziomem, który w tym spotkaniu zaprezentowali siatkarze Noliko Maaseik. Zwłaszcza ich poziomem w obronie i atakach z wysokiej piłki, pokazali się z lepszej strony, niż się tego spodziewaliśmy – nie ukrywał Sam Deroo. Belgijski przyjmujący kędzierzynian był najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej ekipie, ale wyraźnie zabrakło mu wsparcia kolegów. Dla ZAKSY porażka z Noliko Maaseik była już trzecią z rzędu. Wcześniej passę mistrzów Polski w PlusLidze przerwała Asseco Resovia Rzeszów, a w półfinale Pucharu Polski lepszy od drużyny prowadzonej przez Andreę Gardiniego okazał się Trefl Gdańsk. – Być może po dwóch porażkach, które mieliśmy przed tym meczem na swoim koncie, nie byliśmy w naszej najlepszej formie mentalnej, bo nie jesteśmy zbyt przyzwyczajeni do przegrywania – podsumował Deroo.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved