Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Denise Hanke: Nie jesteśmy indywidualistkami

Denise Hanke: Nie jesteśmy indywidualistkami

fot. CEV

Niemki dość sensacyjnie wygrały zmagania w grupie D pokonując między innymi faworyzowaną reprezentację Rosji 3:2. Teraz nasze zachodnie sąsiadki w Łodzi walczyć będą o bilet do Ankary, te plany jednak najpierw pokrzyżować będą chciały im Słowenki, a później zwycięzca z pary Hiszpania-Polska.  – Nie jesteśmy surowymi indywidualistkami, w tym tkwi nasza siła – powiedziała przed meczem 1/8 finału Denise Hanke, rozgrywająca niemieckiej drużyny.

Spodziewałaś się, że rozpoczniecie te mistrzostwa Europy tak dobrze, po pięciosetowym boju pozostawiając w pokonanym polu Rosjanki i wygrywając zmagania na Słowacji?



Denise Hanke: – Nie jestem zaskoczona, zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że potrafimy zagrać siatkówkę na naprawdę wysokim poziomie. Wierzę, że teraz stanie się to dla nas normą i uda nam się ten poziom utrzymać. Kluczem do wygrania naszej grupy był brak wahań formy. Grałyśmy skutecznie i zostałyśmy za to nagrodzone. Takiej dobrej gry na dystansie turnieju brakowało nam we wcześniejszych turniejach. Utrzymanie takiej dyspozycji nie jest łatwe, ale przed przyjazdem do Łodzi miałyśmy dwa dni wolnego, co za tym idzie nie rozgrywałyśmy żadnych meczów. Jestem bardzo ciekawa i już nie mogę się doczekać niedzielnego pojedynku ze Słowenkami.

Jakie są największe atuty reprezentacji Niemiec?

– Jesteśmy bardzo zgraną drużyną, większość z nas gra ze sobą już kolejny sezon. Naszym atutem jest na pewno pasja i atmosfera wewnątrz zespołu. Nie jesteśmy surowymi indywidualistkami, w tym tkwi nasza siła. Mecz z Rosjankami pokazał już, że jesteśmy waleczną ekipą. Na pewno zostawimy swoje serca na boisko i wyjdziemy na parkiet grając z dużym zaangażowaniem.

Gra w ćwierćfinale to w tym momencie wasz cel?

– Jesteśmy tutaj, bo chcemy zagrać w ćwierćfinale. Mamy na to wszystkie „papiery” i dużą szansę, by to zrealizować. Na tym jednak mistrzostwa się nie kończą. Dalej robimy swoje i przyjechałyśmy tutaj, by wygrać dwa mecze.

Znasz już smak medalu mistrzostw Europy. Pamiętasz jakie uczucia towarzyszyły tobie, gdy w 2013 roku stawałaś na drugim stopniu podium europejskiego czempionatu?

– To było coś niesamowitego. Mogę śmiało powiedzieć, że to jest mój największy sukces w całej karierze. Wtedy mistrzostwa Europy odbywały się w Niemczech i była to taka namiastka tego, co czują teraz Polki występując przed własną publicznością. Zawsze wspaniale gra się w domu, w pięknej atmosferze, to bardzo budujące. Dla nas i kibiców tamten turniej był czymś co trudno jest opisać słowami.

Dla gospodarzy jak do tej pory największym wydarzeniem był mecz grupowy biało-czerwonych z Włoszkami. Miałyście okazję obejrzeć już to spotkanie?

– Tak, oglądaliśmy już to spotkanie. Szczerze mówiąc wynik mnie nie zdziwił. Wiem, że reprezentacja Polski to bardzo silna drużyna, już nie raz przekonałam się o tym na własnej skórze, nawet w tym sezonie, bo często ze sobą gramy. W lidze niemieckiej występuje kilka zawodniczek, widzieliśmy też co grają Polki podczas Ligi Narodów. Znamy się „jak łyse konie”, jeszcze nie tak dawno w Kaliningradzie rozgrywaliśmy mecze towarzyskie. To zespół bardzo silny fizycznie i o niesamowitych parametrach na bloku. Wspierane przez publiczność we własnej hali są jeszcze groźniejsze.

Przed czterema laty występowałaś w polskiej lidze, we Wrocławiu. Później jednak przeniosłaś się do drużyny Schweriner S.C. i ten klub reprezentujesz do tej pory. Myślałaś o tym, by jeszcze raz spróbować swoich sił za granicą?

– Powiem tak, niczego w życiu nie wykluczam (uśmiech). Jestem cały czas otwarta na nowe doświadczenia, ale w Schwerinie czuję się bardzo dobrze. Cieszę się, że zostaję tam na kolejny rok. Decyzję jednak podejmuję z roku na rok, na razie w Niemczech bardzo mi się podoba, zobaczymy co przyniesie przyszłość.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved