Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Woch: Będziemy młodymi gniewnymi PlusLigi

Dawid Woch: Będziemy młodymi gniewnymi PlusLigi

fot. Jacek Cholewa

– Uważam, że nasz wiek powinien być traktowany jako atut. Chcemy walczyć o swoje szanse, pragniemy rozwoju i pokazania się na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym meczem będziemy nabierać coraz więcej pewności siebie i trener doskonale o tym wie. Jestem pewny, że to wykorzysta – powiedział Dawid Woch o zespole swojego nowego pracodawcy – MKS-ie Będzin. Przed młodym zawodnikiem jednak na razie innego rodzaju boje – razem z reprezentacją juniorów weźmie udział w mistrzostwach Europy juniorów w Bułgarii.

MKS Będzin jest pana pierwszym klubem w profesjonalnej siatkarskiej karierze. Nie miał pan jeszcze możliwości, by dłużej trenować z zespołem, gdyż zajmują pana sprawy reprezentacyjne, ale już chyba można zapytać o to, z jakim nastawieniem przychodzi pan do ostatniego teamu ubiegłego sezonu PlusLigi.



Dawid Woch:Już całkiem niedługo, bo 10 września, powrócę do Będzina, by dołączyć do pozostałych chłopaków. Muszę powoli przygotowywać się do tego, by ciężko pracować. Wiem, że czeka mnie dużo roboty do wykonania i jestem pełen pozytywnego myślenia, gdyż widzę po kolegach, że mamy fajną drużynę i wszystko idzie ku temu, żeby zrobić postęp. Jestem przekonany, że w zagłębiowskim mieście mam warunki do tego, by rozwinąć swoją karierę.

Co konkretnie MKS Będzin ma do zaoferowania młodym zawodnikom?

Patrząc w metrykę, to jak na warunki PlusLigi mamy bardzo młody zespół, więc to jest świetną okazją do rozwoju. Kiedy doszło do rozbratu z moją poprzednią drużyną, to przede wszystkim właśnie pod tym kątem patrzyłem na mój kolejny team, więc sądzę, że trafiłem idealnie.

Nie przeszedł pan tu sam. Towarzystwo Łukasza  Kozuba miało znaczenie?

Tak, oczywiście, że miało. Niemniej jednak wydaje mi się, że wszyscy, z którymi spotkałem się do tej pory w nowym klubie, są bardzo mili – koledzy z teamu są naprawdę świetni! Nie zmienia to faktu, że bardzo cieszę się, że razem z moim serdecznym przyjacielem będę miał możliwość reprezentowania barw MKS-u Będzin.

A co przede wszystkim przyniesie pan z klubu stricte juniorskiego do pierwszego profesjonalnego pracodawcy?

Na pewno zapał, siłę i wielkie chęci do dania z siebie wszystkiego.

Tak jak pan wspomniał, MKS ma bardzo młody zespół, jednym z bardziej doświadczonych ogniw jest chociażby Mateusz Piotrowski, który ma 25 lat. Wasza dojrzałość będzie musiała zostać bardzo szybko zbudowana. Co według pana dla zagranicznego trenera powinno być do tego kluczem?

Uważam, że nasz wiek powinien być traktowany jako atut. Chcemy walczyć o swoje szanse, pragniemy rozwoju i pokazania się na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym meczem będziemy nabierać coraz więcej pewności siebie i trener doskonale o tym wie. Jestem pewny, że to wykorzysta.

Przez kilka lat mówiło się o „młodych wilkach Bednaruka”. Czy teraz to was będzie można nazwać młodymi gniewnymi PlusLigi?

Myślę, że tak, choć mam nadzieję, że pokażemy się z jeszcze lepszej strony niż AZS Politechnika Warszawska w ostatnich latach. Mamy fajny team, jesteśmy w najwyższej klasie rozgrywkowej – musimy to wykorzystać!

Smak zwycięstwa już pan poznał, szczególnie na płaszczyźnie reprezentacyjnej. Teraz z drużyną narodową zmierzacie ku kolejnym sukcesom. Razem z kadrą juniorów odważnie mówicie, że jedziecie na mistrzostwa Europy po złoto.

Na każdy turniej szykowaliśmy się po złoto i tym razem nie jest inaczej. Mam nadzieję, że nie zgubi nas to, że jedziemy do Bułgarii w roli faworyta. Zrobimy wszystko, by przywieźć krążek z najcenniejszego kruszcu, a ja mogę zobowiązać się do tego, że postaram się przenieść kadrowe doświadczenie na parkiety PlusLigi.

Czy przez passę zwycięstw, którą odnotowaliście na wcześniejszych etapach reprezentacyjnej gry, już w tak młodym wieku zdołaliście wykształcić w sobie mentalność zwycięzców?

Wydaje mi się, że tak, choć ja osobiście nadal jestem bardzo głodny sukcesów i te, które zdobyłem, mobilizują mnie do kolejnych. Wciąż jest mi ich mało i non stop czuję pęd do następnych medali.

Na mistrzostwa Europy przyjedzie absolutna czołówka waszego szczebla. Kto jest groźniejszym przeciwnikiem – rywale czy wy sami dla siebie?

Do każdego rywala podejdziemy indywidualnie i z każdym oponentem będziemy walczyć jak z najlepszą drużyną na świecie.

Jaki jest pana cel na najbliższy czas?

Wygrywać ze wszystkimi i cały sezon się rozwijać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved