Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: Wciąż jestem siatkarskim pasjonatem

Dawid Murek: Wciąż jestem siatkarskim pasjonatem

– Dopóki siatkówka będzie mi sprawiała przyjemność, będę grał. I tego się trzymam. Chociaż zdaję sobie sprawę, że jestem na ostatniej prostej i ten sezon może być już moim ostatnim. Wciąż jestem siatkarskim pasjonatem. Kiedy poczuję, że to się kończy, na pewno będę umiał powiedzieć „stop” – powiedział Dawid Murek, libero Espadonu Szczecin.

Niedawno polscy juniorzy sięgnęli po mistrzostwo świata, nawiązując do sukcesów kadry prowadzonej przez Grzegorza Rysia, a wcześniej także przez Ireneusza Mazura. Jednak większość siatkarzy, którzy święcili triumfy w 1997 roku, już zakończyła sportowe kariery, a Dawid Murek jest jedynym członkiem złotej reprezentacji Mazura, który wciąż jeszcze występuje na ligowych parkietach. – Czasem ze znajomymi wspominamy stare, dobre czasy. Cieszę się, że wielu chłopakom z drużyny trenera Irka Mazura się udało. Okazuje się, że ja jeszcze daję radę i próbuję walczyć. Niestety, nie wszystkim moim kolegom było dane tak długo grać. Głównie ze względów zdrowotnych. Przez te 20 lat były jakieś drobne marzenia, które udało się zrealizować – podkreślił wielokrotny reprezentant Polski, dla którego przełomowym momentem było zdobycie mistrzostwa świata juniorów. – Juniorskie sukcesy nas wywindowały, od tego zaczęły się wielkie kariery. Ale z czasem seniorska kadra była najważniejsza i o sukcesach z wieku nastolatka zapominaliśmy. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że w czasach juniorskich wykonaliśmy ogromną pracę. Każdy z nas wie, ile kosztowało to sił i zdrowia. Później w karierze seniorskiej gdzieś to wszystko się odbijało, ale na pewno nie żałujemy – dodał.



W klubowej karierze Murek przez kilka lat grał w Grecji, później także zaliczył włoską Serie A. – Włochy nie były dla mnie priorytetem. Inaczej nie wybrałbym wcześniej Grecji. W Modenie spędziłem rok. Chciałem zostać, ale przyszedł tam nowy trener i nie widział mnie w składzie. Nie było sensu zostawać i wróciłem do Polski – podkreślił Murek, który już drugi sezon będzie bronił barw Espadonu Szczecin, występując na pozycji libero. Jest to dla niego dopiero dziewiąty klub w karierze. – Zawsze starałem się zagrzać gdzieś miejsce na dłużej. Czasem się udawało, czasem nie. Ale nie traktowałem swojej kariery jako okazji do objazdu Polski czy Europy. Szanowałem swoje kluby i ciężko mi się było z nimi rozstawać – dodał.

Mimo że Murek skończył już 40 lat, to wciąż ciągnie go na boisko. Na pewno jest jednym ze starszych, czynnych siatkarzy, choć są i tacy, którzy grali od niego dłużej, by chociażby wspomnieć Samuele Papiego, którego Murek pewnie nie dogoni, bowiem od trzech lat zapowiada zakończenie bogatej w sukcesy kariery sportowej. – Mówiłem kiedyś, że dopóki siatkówka będzie mi sprawiała przyjemność, będę grał. I tego się trzymam. Chociaż zdaję sobie sprawę, że jestem na ostatniej prostej i ten sezon może być już moim ostatnim. Koniec kariery zapowiadam już od trzech lat. Siadam w domu, zastanawiam się, co dalej ze sobą robić i nagle… dzwoni telefon z dobrą propozycją. Ciężko mi wtedy odmówić, bo nie czuję się jeszcze wypalony. A i fizycznie nie jest chyba najgorzej – powiedział Dawid Murek, który wciąż czuje głód gry w siatkówkę. – Pieniądze nie są priorytetem. Podejmuję decyzję na tak, bo wciąż jestem siatkarskim pasjonatem. Kiedy poczuję, że to się kończy, na pewno będę umiał powiedzieć „stop” – zakończył doświadczony zawodnik Espadonu Szczecin.

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-07-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved