Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dawid Murek: Byliśmy w stanie pokusić się o coś więcej

Dawid Murek: Byliśmy w stanie pokusić się o coś więcej

W spotkaniu przedostatniej z ostatnią drużyną w tabeli ze zwycięstwa cieszyła się Olimpia Sulęcin. Tym samym sulęcinianie powiększyli przewagę nad akademikami z Częstochowy. – Przykro przegrywać mecze, gdzie teoretycznie przeciwnik jest w zasięgu. Niestety na parkiecie nie potrafimy tego do końca udowodnić. Szkoda, bo było dużo błędów, niepotrzebnych, głupich, które nie powinny się zdarzać – przyznał Dawid Murek.

Początek spotkania w Sulęcinie należał do częstochowian, jednak prowadzenie AZS-u szybko zostało zniwelowane. W dalszej fazie seta gospodarze posłali w stronę rywali kilka asów serwisowych i wygrali do 18. Otwarcia dwóch kolejnych odsłon również należały do akademików, jednak i tym razem w dalszych fazach sulęcinianie przejmowali inicjatywę i nie pozwolili sobie na przegraną. – Strasznie słabo wchodzimy w każdego seta i to nie tylko w tym, ale i wcześniejszych spotkaniach. Musimy gonić rywala na przestrzeni seta. Wiemy o tym, próbujemy nad tym pracować, ale jak widać, na razie się nie udawało. W tym meczu te pościgi były skuteczne, mamy zwycięstwo i to jest najważniejsze – stwierdził po spotkaniu Adrian Hunek. – Ten AZS to już nie jest ten klub co kiedyś. Miałem okazję w nim grać jeszcze z Dawidem Murkiem, kiedy on był naprawdę mocnym zespołem plusligowym, ale widać jakieś zaniedbania. Nie wiem, dlaczego klub z takimi tradycjami musi borykać się z takimi problemami. Tradycja jest wielka, szkoda, że nie jest to kontynuowane – dodał środkowy.



Na półmetku fazy zasadniczej Tauron AZS Częstochowa zajmuje ostatnie miejsce. Wygrał tylko dwa mecze – z Mickiewiczem Kluczbork i AGH Kraków, zaś w dwóch (z kielczanami i Norwidem) zdobył punkty po tie-breakach. Częstochowianie nie mają dobrej passy. W zmianie postawy zespołu nie pomogła również zmiana szkoleniowca z Sinana Tanika na Piotra Łukę oraz pozyskanie asystenta trenera – Grzegorza Szymańskiego (klub nadal nie ogłosił oficjalnie, że współpracuje z Szymańskim). – Nie chcemy się usprawiedliwiać, że przyjechaliśmy na mecz, bo ciężka droga była przed nami. Myślę, że byliśmy w stanie pokusić się o coś więcej w tym meczu, ale nie udało się. Szkoda, bo z rodziną nie widziałem się długo, przyjechała też mama. Przykro przegrywać mecze, gdzie teoretycznie przeciwnik jest w zasięgu. Niestety na parkiecie nie potrafimy tego do końca udowodnić. Szkoda, bo było dużo błędów, niepotrzebnych, głupich, które nie powinny się zdarzać – przyznał Dawid Murek.

źródło: Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved