Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Dawid Konarski: Zabrakło wyniku sportowego

Dawid Konarski: Zabrakło wyniku sportowego

fot. Aleksandra Twardowska

Serbowie wzięli srogi rewanż na Polakach za porażkę, która miała miejsce trzy lata temu podczas otwarcia mistrzostw świata. Tym razem w meczu inaugurującym europejski czempionat w naszym kraju na Stadionie Narodowym nie pozwolili siatkarzom gospodarzy ugrać nawet seta. – Serbowie wygrali tak pewnie, jak my trzy lata temu. Niestety zaprezentowaliśmy dzisiaj zbyt słaby poziom, aby powalczyć trochę bardziej – powiedział po spotkaniu atakujący reprezentacji Polski, Dawid Konarski.

Nie udał się biało-czerwonym mecz otwarcia mistrzostw Europy. Pojedynek z Serbami miał być pierwszym sprawdzianem kadry Ferdinando de Giorgiego i jednocześnie papierkiem lakmusowym, który pokaże biało-czerwonym miejsce w szeregu. Obie drużyny na Stadionie Narodowym nie szczędziły sobie „prezentów” w postaci zepsutych zagrywek, jednak to Serbom udało się odrzucić od siatki naszych reprezentantów. – Serbowie wygrali tak pewnie, jak my trzy lata temu. Niestety zaprezentowaliśmy dzisiaj zbyt słaby poziom, aby powalczyć trochę bardziej. Mieliśmy gdzieś swoje szanse, początki dwóch pierwszych setów były dobre w naszym wykonaniu. Potem nadarzyła się okazja w końcówce drugiego seta – powiedział atakujący reprezentacji Polski, Dawid Konarski. Także jemu zabrakło w tym spotkaniu skuteczności, a wynik 35% skończonych ataków na pewno go nie satysfakcjonuje. Dzień przed meczem pojawiły się jednak pogłoski o kontuzji atakującego. – Czuję się w porządku. Ból jest minimalny, nie można tu nawet mówić o dużym skręceniu, może troszeczkę podkręciłem tę nogę, czuję minimalny ból pod kostką, ale podczas samego meczu w ogóle mi to nie dokuczało. Fizycznie jest ok – dementował te informacje Konarski.



Mecz w stolicy obejrzało ponad 65 tysięcy ludzi, ale Konarski nie upatrywał w tym usprawiedliwienia słabszej dyspozycji. –  Nie wydaje mi się, żeby ten stadion nas przytłoczył. W moim odczuciu to tylko napędza do walki. Na pewno pojawiły się błędy czysto siatkarskie, nietrafianie w piłkę czy zepsute zagrywki. Wierzę, że szybko wyrzucimy to z głowy, bo teraz już liczy się dla nas to spotkanie, które za dwa dni – stwierdził.  Za dwa dni gospodarzy czeka mecz z Finami, gdzie jednak presja i stawka może być już większa. Jaki był powód porażki biało-czerwonych w pierwszym meczu? Statystyki wskazują, że Polacy popełnili aż 15 błędów w polu zagrywki, przy czym pięciokrotnie nie byli w stanie odebrać serwisu Serbów. – Zagrywaliśmy słabo, Serbowie utrzymali wysoki poziom zagrywki przez całe spotkanie. Przez to my musieliśmy grać z wysokiej piłki, a to nie szło nam za dobrze. W konsekwencji tego też funkcjonował blok rywali – wyjaśnił Konarski.

Atakujący reprezentacji Polski nie ukrywa, że najgorsze, co można w takiej sytuacji zrobić, to zwiesić głowy. – Wiemy, że potrafimy grać, po prostu rozegraliśmy słabsze spotkanie. W ostatnim tygodniu nasze treningi wyglądały bardzo dobrze, mamy z czego czerpać. Wiemy co robić w każdej sytuacji, ale dzisiaj tego nie pokazaliśmy. Pozostaje nadzieja i jestem przekonany, że w sobotę pokażemy to, co umiemy grać – zapewnił. Porażka z Serbami bardzo komplikuje drogę Polaków do ćwierćfinału. – Jeżeli przyjdzie nam zagrać w barażu, to wierzę, że po tych dwóch spotkaniach będziemy naprawdę pozytywnie nastawieni, tak by wygrać w tym barażu. Myślę, że szybko się z tym uporamy, zostawimy ten mecz za sobą i wyjdziemy na boisko w ERGO Arenie przy kolejnym komplecie publiczności, grając dużo lepszą siatkówkę. Głęboko wierzę, że dzięki temu odniesiemy zwycięstwo – dodał „Konar”.

Sfera mentalna nie powinna zatem stanowić problemu przed sobotnim starciem. – Oczywiście nie jestem wesoły, bo przegraliśmy, ale nie czuję się też zdołowany i nie jest tak, że nie odnajdę się przez najbliższy tydzień przez to, że przegrałem jedno spotkanie. Osobiście ze mną jest tak, że wygranych spotkań nie rozpamiętuję długo, ale porażek tym bardziej. Myślę, że wszyscy szybko wyrzucimy ten mecz z głowy i w sobotę wyjdziemy na parkiet z jeszcze większą energią i zagramy dużo lepiej – zapewnił. Konarski miał już okazję raz występować przed tak liczną publicznością, jaka dopingowała polski zespół w meczu otwarcia mistrzostw Europy, jednak według niego nie jest łatwo przejść obok takiego wydarzenia obojętnie. – Na pewno jest to za każdym razem duże przeżycie, bo takie mecze nie zdarzają się codziennie, a ostatni miał miejsce trzy lata temu. Jest to bardzo fajne uczucie, cieszę się ogromnie, że drugi raz było mi dane go doświadczyć. Myślę, że koledzy, którzy byli tutaj po raz pierwszy, mogą opowiedzieć coś więcej „na świeżo”. Ja się po prostu cieszę, zabrakło tylko wyniku sportowego, z którego nie możemy być zadowoleni – zakończył.

Na co stać biało-czerwonych w mistrzostwach Europy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved