Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Wierzę, że przetrwamy ten kryzys

Dawid Konarski: Wierzę, że przetrwamy ten kryzys

fot. Klaudia Piwowarczyk

W rozegranym awansem meczu 12. kolejki Jastrzębski Węgiel nie zdołał ugrać nawet seta. Trzy punkty wywieźli siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn.

We wtorek w Jastrzębiu-Zdroju gospodarze podejmowali Indykpol AZS Olsztyn. Podopieczni trenera Roberto Santilliego mimo dwóch setów granych na przewagi, w żadnym nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. – To, że Indykpol AZS jest mocnym zespołem, to raz, ale my też nie możemy patrzeć, że ktokolwiek lepszy do nas przyjedzie, to dostajemy 0:3. Zagraliśmy znowu słabsze spotkanie. Nie wiem czy można chwalić walkę do końca i odrabianie punktu po punkciku. Mieliśmy swoje szanse w drugim secie, żeby seta zakończyć na 1:1 i w trzecim, ale naszą zmorą są błędy. Nasza gra jest szarpana, popełniamy masę błędów czy to seryjnie na zagrywce, czy bezpośrednio w ataku w ważnym momencie i nad tym trzeba się zastanowić. Czasu na treningi nie ma praktycznie w ogóle, co możemy, to staramy się nadrabiać – powiedział po meczu Dawid Konarski.



Wtorkowy mecz, to już trzeci z rzędu, który jastrzębianie przegrali we własnej hali 0:3. Wcześniej Jastrzębski Węgiel uległ ZAKSE Kędzierzyn-Koźle i Projektowi Warszawa. Zespół, który ma ambicje na walkę o mistrzostwo Polski, obecnie plasuje się na 8. miejscu. – Olsztynianie zagrali dobre spotkanie, dużo nas podbijali mimo niektórych dobrych ataków. My też potrafimy bronić, tylko nic z tego nie wychodziło. Wystawa piłki sytuacyjnej z naszej strony też mocno kuleje, można dużo lepiej to robić, dużo lepiej robimy to na treningach a podczas meczu było z tym różnie. Kolejna porażka – na pewno jest wśród nas duże zdenerwowanie, bo nie po to trenujemy, żeby dostać u siebie w hali 0:3. Kolejny mecz już w piątek. Trzeba zmazać te złe wrażenie i zdobyć punkty. Naszym celem będą 3 punkty i przede wszystkim dużo lepsza gra, bo myślę, że w naszej grze jest problem a nie w tym, jak gra przeciwnik. Z naszej strony coś nie chodzi i to trzeba zmienić – zaznaczył atakujący Jastrzębskiego Węgla.

Gospodarze wtorkowego pojedynku nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek, już w piątek w ramach meczu 5. kolejki podejmą MKS Ślepsk Malow Suwałki. – Trener nas uprzedzał, sami mamy tę świadomość, że w listopadzie i grudniu gramy praktycznie co trzy dni, więc fizycznie wydaje mi się, że wyglądamy całkiem ok, bardziej czysto siatkarskie elementy sprawiają nam problem. Nie chcę mieszać się w kalendarz. Oczywiście, gdyby był tydzień czy dwa luzu, to potrenowalibyśmy i może to by coś zmieniło, ale mamy na tyle doświadczony zespół, że nie będziemy tutaj płakać, za chwilę wyrzucimy tę porażkę z głów, chociaż nie jest łatwo po takim następnym gongu. Wierzę w to na 100%, że się podniesiemy, w następnym meczu wyjdziemy naładowani z chęcią zwycięstwa i mam nadzieję, że w końcu uszczęśliwimy tutaj naszych kibiców – stwierdził Konarski. – Nie będziemy się tutaj kłócić i obrażać jak dzieci, tylko w środę wyjdziemy, przetrenujemy ile możemy przed kolejnym meczem, wyjdziemy i będziemy grać o zwycięstwo. Wierzę, że przetrwamy ten kryzys, bo na pewno jakiś chwilowy jest, nie da się tego ukryć. Nasza siatkówka nie porywa, ale jestem przekonany, że w następnym spotkaniu będzie dużo lepiej – dodał.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved