Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Dawid Konarski: Udźwignęliśmy presję

Dawid Konarski: Udźwignęliśmy presję

fot. Klaudia Piwowarczyk

Niedziela była bardzo dobrym dniem dla reprezentacji Polski w siatkówce. „Biało-czerwoni” wywalczyli bowiem awans na igrzyska olimpijskie w Tokio, po tym, jak pokonali Słowenię 3:1. – Udźwignęliśmy presję związaną z grą u siebie jako mistrzowie świata. Dziewięćdziesiąt procent pracy wykonaliśmy w sobotę. Ze Słowenią wystarczyło postawić kropkę nad „i” – powiedział po spotkaniu Dawid Konarski.

Wydawało się, że niedzielny pojedynek ze Słoweńcami będzie jedynie dopięciem formalności. Polacy potrzebowali bowiem jednej partii, by zapewnić sobie prawo do gry w IO. Podopieczni Alberto Giulaniego postawili jednak twarde warunki, wygrywając nawet pierwszą odsłonę, lecz kolejne sety padły łupem „Orłów”, które od trzeciej partii występowały w drugim składzie. – Na pewno duży kamień z serca. Udźwignęliśmy presję związaną z grą u siebie jako mistrzowie świata. Dziewięćdziesiąt procent pracy wykonaliśmy w sobotę. Ze Słowenią wystarczyło postawić kropkę nad „i”. Jak widać nie było jednak za łatwo. Może nerwowość wynikała z tego, że podświadomie siedział ten secik z tyłu głowy. Grało się troszeczkę ciężko, Słoweńcy zaryzykowali, ale ostatecznie wygrali tylko jednego seta, my trzy i spokojnie awansowaliśmy – powiedział po spotkaniu Dawid Konarski.



Faktem jest, iż Słowenia to w ostatnich latach bardzo niewygodny dla Polaków przeciwnik, czego dowodem są porażki „biało-czerwonych” z nią na mistrzostwach Europy w 2015 i 2017 roku. Czemu Słoweńcy sprawiają Polsce tyle problemów? – Może nie my mamy z nimi kłopoty, ale to im się dobrze z nami gra? Słoweńcy stanęli nam na drodze dwa razy – 2015 i 2017. To jest bardzo dobra drużyna. Gdy przeanalizuje się poszczególnych zawodników, to grają oni w topowych klubach Europy, a nie gdzieś w Czechach, czy tego typu ligach. Tam jest naprawdę komu grać i gdy wszystko im się, zazębi, zaczynając od zagrywki, to naprawdę mogą być groźni. Ponadto awansowali oni do Ligi Narodów. Przez to doświadczenie jednak, które z nimi zebraliśmy, byliśmy czujni i nikt nie otwierał szampanów po zwycięstwie z Francją. Podeszliśmy do meczu bardzo skoncentrowani, może aż za bardzo, stąd pojawiło się to spięcie, że łatwo nie będzie – ocenił atakujący.

Wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej od razu skłania myśli ku walce w samym Tokio. Aktualnie wydaje się bowiem, iż polska reprezentacja jest w stanie w końcu zdobyć olimpijski medal. – Głęboko wierzę w sukces na igrzyskach. To jest nasze marzenie, by przywieźć z Tokio złoty medal. Dla wielu chłopaków, którzy tam pojadą, będą to prawdopodobnie ostatnie IO. Dla mnie też, gdyż na następne nie pozwoli już PESEL. Ja i każdy ze starszej generacji, jaka była na tym turnieju poświęci teraz wszystko, by przygotować się jak najlepiej na igrzyska. To jest spełnienie naszych marzeń, ale i kibiców, gdyż już bardzo długo czekamy na złoto olimpijskie – stwierdził siatkarz występujący na co dzień w Jastrzębskim Węglu.

W tym sezonie Polacy wystąpią jeszcze przede wszystkim w mistrzostwach Europy. Ostatni sukces kadra wywalczyła w tych rozgrywkach w 2011 roku. – Zdecydowanie mamy coś do udowodnienia. Grałem na trzech mistrzostwach Europy i nie przywiozłem z nich żadnego medalu. Mam nadzieję, że w końcu to przełamiemy. Po naszej stronie będzie to, że jesteśmy silną grupą i dobrze gramy. Powinniśmy też mieć wolną głowę, gdyż nie gramy w styczniu, więc teraz będziemy skupiać się na kolejnym przeciwniku. Jestem przekonany, że na ME zajdziemy bardzo wysoko. Chcielibyśmy wygrać mistrzostwa Europy przed wyjazdem do Tokio – zakończył atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved