Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Trzeba równomiernie rozłożyć siły

Dawid Konarski: Trzeba równomiernie rozłożyć siły

fot. Łukasz Krzywański

Dawid Konarski i Julien Lyneel dołączyli już do Jastrzębskiego Węgla. Siatkarze po wymagającym sezonie kadrowym przygotowują teraz formę, by jak najlepiej zaprezentować się w PlusLidze. – Cieszę się, że jestem z powrotem w Jastrzębiu. Nawet mając w nogach ten bardzo długi sezon reprezentacyjny, miło wraca się do kolegów z klubu, więc są powody do radości – przyznał Julien Lyneel.

Dawid Konarski wraz z reprezentacją Polski w tym sezonie wywalczył awans do igrzysk olimpijskich oraz brązowy medal mistrzostw Europy. – Skończyło się pozytywnie, ale celowaliśmy w to, żeby być w finale. Niestety nie udało się, zagraliśmy jeden słabszy mecz ze Słowenią i straciliśmy szansę walki o mistrzostwo Europy, ale później podnieśliśmy się, zdobyliśmy brązowy medal. Miłym akcentem zakończyłem ten sezon kadrowy, ale apetyty były większe – przyznał Dawid Konarski.



Atakujący nie zdecydował się na udział w Pucharze Świata. Zamiast tego po mistrzostwach Europy rozpoczął przygotowania w klubie. – Teraz jest troszeczkę czasu do startu sezonu, żeby odbudować się na siłowni. Przez sezon kadrowy doskwierały mi małe problemy z łokciem, teraz był czas, żeby się tym zająć. Mam nadzieję, że od początku sezonu wszystko będzie w jak najlepszym porządku taki też był zamysł. To też jeden z powodów, dlaczego nie uczestniczę teraz w Pucharze Świata, tylko spokojnie przygotowuje się w klubie, żeby wytrzymać kolejny ciężki sezon, po którym znowu jest reprezentacyjny. Trzeba równomiernie te siły rozłożyć, żeby być w gazie – wyjaśnił atakujący.

Julien Lyneel wraz ze swoją reprezentacją musiał uznać wyższość Polaków w meczu o brązowy medal mistrzostw Europy. Podopiecznym trenera Tillie nie udało się również zdobyć biletu do Tokio. W turnieju kwalifikacyjnym ponownie na drodze Francji stanęli biało-czerwoni. – Na pewno jest rozczarowanie, ale nie tyle starciem o brąz z Polakami, bo przed tym ostatnim meczem w turnieju straciliśmy mnóstwo energii w półfinale przeciwko Serbom i to był moim zdaniem najważniejszy mecz turnieju. Naszym celem był awans do finału, bardzo nam na tym zależało. Nie wyszło, więc jesteśmy zawiedzeni. Z drugiej strony był to dobry turniej w naszym wykonaniu. Daliśmy z siebie maksimum. Atmosfera towarzysząca naszym meczom w ojczyźnie – w Montpellier, Nantes i Paryżu była rewelacyjna, są zatem dla nas też jasne strony tych mistrzostw. Trzeba myśleć pozytywnie i z takim nastawieniem przystąpić z kadrą narodową w styczniu do walki o przepustkę na igrzyska olimpijskie w Tokio – powiedział o sezonie reprezentacyjnym Francuz.

Przyjmujący ze względu na uraz nie wystąpił w meczu o brązowy medal. – Na treningu przed meczem z Serbią skręciłem kostkę, ale zagrałem w tym meczu na środkach przeciwbólowych. Jednak po pięciu setach mój organizm się zbuntował. W tamtym momencie dały o sobie znać trudy całego turnieju. Chyba za mocno się forsowałem i „doprawiłem” ten staw skokowy. Mecz trwał chyba za długo… Cóż, urazy są częścią sportu, siatkówki – powiedział przyjmujący. – Nie jest to jakiś poważny uraz, ale muszę całkowicie go wyleczyć. Nie ma sensu przyspieszać na siłę powrotu na boisko. Lepiej poczekać, aż wszystko będzie w porządku. Niedoleczony uraz tego typu może być groźny, gdyż mogę stale odczuwać jakiś dyskomfort z tym związany. Zatem leczę się, pracuję z fizjoterapeutami, by dojść do pełnej sprawności. Do startu ligi jeszcze trochę czasu zostało, więc lepiej pomyślnie rozwiązać ten problem i wrócić na plac gry w 100% zdrowy i będąc w pełni sił pomóc drużynie – wyjaśnił Lyneel.

źródło: KS Jastrzębski Węgiel, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved