Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Szans na przetasowania w tabeli jest coraz mniej

Dawid Konarski: Szans na przetasowania w tabeli jest coraz mniej

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po trzech porażkach z rzędu siatkarzom Jastrzębskiego Węgla udało się przełamać niekorzystną serię i pokonać w Bełchatowie PGE Skrę 3:0. Zwycięstwo sprawiła, że różnica w tabeli między obiema drużynami zmalała do zaledwie trzech punktów. – Liczę, że będziemy grać dobrze, szans na przetasowania w tabeli jest coraz mniej i może uda się PGE Skrę przeskoczyć w zestawieniu, jeśli się gdzieś potknie. Bełchatowianie mają swoje problemy zdrowotne, choć nie znam ich dokładnego kalendarza. My nie możemy już liczyć tylko na siebie, ale także na innych – mówił Dawid Konarski.

Jastrzębski Węgiel bez większych skrupułów wykorzystał brak Milada Ebiadpoura i Artura Szalpuka w składzie PGE Skry i pewnie pokonał bełchatowian 3:0. Co prawda w pierwszym i drugim secie trwała dość wyrównana walka, ale to goście ze Śląska kontrolowali wydarzenia na boisku. To pozwoliło im zmniejszyć stratę do bełchatowian w ligowym zestawieniu i teraz mogą trochę pluć sobie w brodę za wcześniejsze porażki w Zawierciu oraz z Cerrad Eneą Czarnymi Radom. – Wiedzieliśmy, co zagraliśmy źle, natłok spotkań też odbił się na naszej dyspozycji i w starciu z Czarnymi Radom nie zaprezentowaliśmy się z najlepszej strony. Fajnie, że teraz udało nam się wrócić. Mamy w końcu dzień wolnego, więc złapiemy może trochę oddechu przed meczem z Asseco Resovią. Czekamy też, co się wydarzy w związku z wirusem we Włoszech – mówił Dawid Konarski.



Atakujący jastrzębian nie ukrywał, że zespół nie jest zbyt chętny na podróż do Włoch, gdzie na początku marca ma zmierzyć się w ramach Ligi Mistrzów z Itasem Trentino. – Na razie nic nie wiemy. Prezes na pewno podejmie jakieś działania, bo mamy jechać na północ Włoch, gdzie jest największe skupisko choroby. Mi osobiście nie uśmiecha się tam jechać i ryzykować nawet w jakimś małym stopniu. Przy pełnych trybunach zawsze może się trafić jedna czy dwie osoby. Nie wiem jak to zostanie rozwiązane, czy mecz zostanie gdzieś przeniesiony czy może zagramy przy pustych trybunach. Na pewno jednak będziemy chcieli coś zrobić, bo trudno wymagać od nas, żebyśmy chętnie tam polecieli. Zdrowie jest najważniejsze – przyznał szczerze bombardier Jastrzębskiego Węgla.

Na razie jednak przed jego ekipą walką w PlusLidze, w której do końca fazy zasadniczej zostało zaledwie kilka kolejek. Podopieczni Slobodana Kovaca mogą być spokojnie o swoje miejsce, ale liczą, że być może uda im się jeszcze awansować w tabeli. – Play-off to play-off i całkowicie inne granie. Wyjdziemy na nie z pełnym ogniem i naprawdę nie ma znaczenia z kim będziemy walczyć w tej fazie PlusLigi. Liczę, że będziemy grać dobrze, szans na przetasowania w tabeli jest coraz mniej i może uda się PGE Skrę przeskoczyć w zestawieniu, jeśli się gdzieś potknie. Bełchatowianie mają swoje problemy zdrowotne, choć nie znam ich dokładnego kalendarza. My nie możemy już liczyć tylko na siebie, ale także na innych. ZAKSA i Verva Warszawa są już raczej poza naszym zasięgiem punktowym – zdradził Dawid Konarski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved