Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Dwa takie słabe mecze nie zdarzą się nam z rzędu

Dawid Konarski: Dwa takie słabe mecze nie zdarzą się nam z rzędu

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Można powiedzieć, że nasza gra była kapitalna, tym bardziej że przegraliśmy końcówkę II partii, źle zaczęliśmy kolejną, ale szybko się podnieśliśmy i wjechaliśmy na wysokie obroty – powiedział w rozmowie z serwisem plusliga.pl Dawid Konarski, atakujący Jastrzębskiego Węgla. Ekipa z Jastrzębia-Zdroju 3:1 pokonała przed własną publicznością Asseco Resovię Rzeszów. 

Po emocjonującym meczu inkasujecie komplet punktów w konfrontacji z Asseco Resovią.



Dawid Konarski: Zagraliśmy dobre spotkanie i mamy komplet punktów, co może nas tylko cieszyć. Myślę, że zmazaliśmy dosyć szybko tę plamę po ostatnim spotkaniu z Chemikiem. Parę lat już gram w siatkówkę i zdawałem sobie sprawę, że dwa takie słabe mecze nie zdarzą się nam pod rząd. Szkoda troszkę II seta, bo były szanse, żeby go odwrócić, ale i tak możemy być zadowoleni.

Kluczowym momentem w tym spotkaniu był chyba set III, kiedy to przegrywaliście 5:10, ale popisaliście się imponującą serią 7 punktów z rzędu?

– Przy zagrywce Lucasa (Kampa – przyp. red.) poszła ta seria, a wygraliśmy tego seta do osiemnastu, więc można powiedzieć, że nasza gra była kapitalna, tym bardziej że przegraliśmy końcówkę II partii, źle zaczęliśmy kolejną, ale szybko się podnieśliśmy i wjechaliśmy na wysokie obroty.

Zaczął pan mecz doskonale, ale od drugiego seta złapał wyraźną zadyszkę, a w kolejnym to Dawid Konarski wyglądał, jakby ktoś „odciął mu prąd”…

– Nie chcę się usprawiedliwiać, ale może kondycyjnie lekka zadyszka była, bowiem przez ostatnie dni w ogólnie nie trenowałem. Od razu wyszedłem na mecz, więc chwała naszemu fizjoterapeucie. Po meczu z Bydgoszczą miałem problemy z plecami. Gdzieś tam mnie „spięło”, ale dobrze, że była ta dwutygodniowa przerwa i udało się dojść do siebie, żeby zagrać. Zagrałem praktycznie bez treningu, więc cieszę się, że mogłem pomóc na tyle, na ile grałem. Fantastyczną zmianę dał Kuba (Bucki – przy. red.) i dobrze się skończyło.

Chyba nie spodziewał się pan, że Asseco Resovia, z która zdobywał pan przed laty tytuł mistrza Polski, będzie spisywać się tak fatalnie w tym sezonie?

– Oczywiście, że jestem zaskoczony. Na Klubowych Mistrzostwach Świata grali dobrze i spodziewaliśmy się, że będzie ciężki spotkanie i takie też było. Niestety dla nich jakieś ich demony wciąż powracają. Sytuacja ich jest bardzo ciężka: bilans 1-9, mało punktów. Wydaje mi się jednak, że taki wielki klub wróci prędzej czy później na swój poziom, a czy to będzie jeszcze w tym sezonie, zobaczymy.

W Asseco Resovii jest nowy prezes, dobrze panu znany Krzysztof Ignaczak…

– Wymieniliśmy już grzecznościowe smsy, bo to kolejny kolega z boiska, który jest prezesem klubu. Bardzo fajnie, że ci ludzie, którzy dużo poświęcili siatkówce, piastują potem takie poważne stanowiska. Bycie prezesem takiego klubu jak Asseco Resovia jest dużym wyzwaniem dla Krzysztofa. Na siatkówce zjadł jednak zęby i powinien dać sobie radę.

 

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved