Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Dawid Konarski: Nie przywiązywałbym wagi do tego boju

Dawid Konarski: Nie przywiązywałbym wagi do tego boju

fot. Łukasz Krzywański

Pięciosetowy bój zakończony porażką w tie-breaku – tak wyglądało pierwsze spotkanie biało-czerwonych podczas Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. – Nikt nie przyjechał do Krakowa po to, żeby się położyć przed przeciwnikiem – ocenił atakujący zespołu Polaków, Dawid Konarski.

Mówi się, że z przegranych czerpie się najwięcej. Co więc zyskacie dzięki tej z Bułgarami?



Dawid Konarski:Na pewno ten mecz był sprawdzeniem naszej formy kondycyjnej – zagraliśmy pięć setów, a przed nami w krótkim czasie kolejne spotkania, więc mamy okazję do tego, żeby zobaczyć, jak ten fakt będzie na nas oddziaływał. Mimo wszystko mam nadzieję, że jesteśmy dobrze przygotowani. Nasza gra nie wyglądała pięknie, lecz trzeba pamiętać, że był to nasz pierwszy sprawdzian z poważniejszą drużyną na dużym obiekcie. Jak zwykle pięciosetowy bój będzie doskonałym materiałem do analizy szkoleniowej i choć przegrana trochę smuci, to nie jest to najważniejsze. W środę postaramy się zagrać jeszcze lepszą siatkówkę i wygrać spotkanie.

Materiałów do analizy będzie sporo, jednak już teraz można wyciągnąć pierwsze wnioski. Co według pana jest tym najpilniejszym czynnikiem, który wymaga poprawy przed 28 maja?

Wydaje mi się, że możemy lepiej zagrywać, bowiem w mojej opinii w spotkaniu z Bułgarami momentami nasza postawa w tym aspekcie była na naprawdę słabym poziomie. Zdaję sobie sprawę z tego, że wszyscy z nas potrafią lepiej wprowadzać piłkę do gry i że w środę oraz w czwartek ten element będzie lepiej funkcjonował. Zdarzyło się również kilka nieporozumień w przyjęciu i fajnie, że możemy rozegrać te trzy spotkania, żeby je wyeliminować przed turniejem kwalifikacyjnym w Tokio. Nad wszystkim musimy pomału pracować. Czasu na trening nie było dużo, lecz pod względem zgrania jakoś to już wygląda, nikt się z piłką nie mija, choć popełniliśmy kilka własnych błędów, typu niedokładna kiwka czy atak w aut. Myślę, że możemy być dobrej myśli.

Błędy, o których pan wspomniał, zostały wam uświadomione dopiero przez Bułgarów, czy wiedzieliście sami, że musicie uważać na dany aspekt, by w nim nie było pomyłki?

Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić. Niektóre z nich w stylu kwinięcia w siatkę czy ataki z dobrych piłek w aut obyły się bez interwencji rywali i pokazały, że pochodzą one z niedociągnięć technicznych, które musimy poprawić. Co do samych Bułgarów to nie mieliśmy żadnej wideoanalizy, jest to nasze pierwsze spotkanie w tym sezonie reprezentacyjnym, więc nie wiedzieliśmy, jakim składem oni zagrają. Nikt nikogo jednak niczym nie zaskoczył, co złożyło się na męski mecz z dużą liczbą błędów.

Z jak dużym obciążeniem w nogach graliście po spalskich treningach? Na jakim etapie przygotowań jesteście?

Na pewno przez cały czas mieliśmy bardzo ciężkie treningi, choć powoli schodzimy z obciążeń. W Japonii najprawdopodobniej będzie nas czekała jeszcze jedna trudna siłownia, ale wiele wskazuje na to, że więcej ich nie będzie. Czujemy ćwiczenia w nogach, więc tym bardziej się cieszymy, że zagramy kolejne dwa spotkania, które pozwolą nam wejść w rytm meczowy i dadzą nam poczuć potrzebną lekkość.

Mówi pan, że idzie, ale ciężko. Czy to pokazuje, że nawet turnieje towarzyskie mają swój pułap trudności, do którego przeskoczenia potrzeba starań?

Nikt nie przyjechał do Krakowa po to, żeby się położyć przed przeciwnikiem i nie starać się o kolejne punkty. Wydaje mi się, że we wtorkowych bojach zarówno jedna, jak i druga strona pokazały, jak im zależy na wygranej, walcząc w każdej akcji. Bułgarzy kłócili się po wielu akcjach, niejednokrotnie kwestionowali decyzje sędziów, więc to udowodniło, jak ważne było dla nich zwycięstwo. To wszystko może cieszyć, choć nie przywiązywałbym szczególnej wagi do tego boju.

To jakie przyspieszenie da wam środowy event, podczas którego zaprezentujecie się za kierownicami najszybszych samochodów świata?

– (śmiech) Oby duże! Mimo wszystko mam nadzieję, że każdy bezpiecznie dojedzie, ponieważ będziemy jeździć mocnymi maszynami. Dobrze będzie, jeśli nikomu nic się nie stanie. (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved