Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Nasza gra wreszcie zaczyna cieszyć

Dawid Konarski: Nasza gra wreszcie zaczyna cieszyć

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla mają za sobą już czwarte zwycięstwo z rzędu, tym razem 3:1 pokonali Cerrad Czarnych Radom, choć nie obyło się bez emocji w tym spotkaniu. – Nie można powiedzieć, że wcześniej graliśmy bez emocji, tylko nasza gra raziła nas samych. W takich momentach o radość i pozytywne emocje jest ciężko, ale już pomału złapaliśmy dobry rytm. Myślę, że dużo dał nam wygrany mecz z zespołem z Zawiercia, który wygraliśmy dość pewnie. Wiedziałem, że i tutaj w Radomiu wyjdziemy i będziemy walczyć z takim samym nastawieniem – powiedział Strefie Siatkówki atakujący jastrzębian, Dawid Konarski. 

Zdobyliście w Radomiu komplet punktów i niby mieliście ten mecz pod kontrolą, ale… 



Dawid Konarski: To był fajny mecz. Oprócz pierwszego seta, w którym narzucaliśmy swój rytm i z tego co kojarzę, bardzo dobrze zagrywaliśmy, to później gospodarze wrócili do gry. W drugiej partii mieliśmy pełno kontr po swojej stronie, żadnej z nich nie skończyliśmy, rywale nas blokowali i przegraliśmy 25:27, ale fajnie zareagowaliśmy na to w trzecim i czwartym secie. Zawsze mieliśmy te dwa, trzy punkty przewagi i chociaż rywale się zbliżali, to utrzymywaliśmy zaliczkę i naszą akcję po przyjęciu. To było z naszej strony fajne spotkanie, chociaż nie z pełną kontrolą, ale jednak Czarni po prostu zaczęli lepiej grać. 

Solidnie zagraliście w zagrywce, ale radomianie radzili sobie z przyjęciem, choć nie przełożyło się to na ich atak. 

– Tak. Muszę tu pochwalić Michała Ruciaka, który chyba przeżywa kolejną młodość odkąd dostał paterę za 500. występ w PlusLidze, to teraz nie można go trafić zagrywką. (śmiech) Gratuluję mu, że tak mnie w tym meczu dobrze przyjmował, ale na szczęście to my możemy cieszyć się ze zwycięstwa w tej trudnej hali. 

Tomek Fornal wspomniał, że od pewnego czasu gracie na większych emocjach, o wiele bardziej ekspresyjnie pokazujecie chociażby radość po wygranych akcjach. 

– Wcześniej też tak było, tylko te emocje były bardziej negatywne. Popełnialiśmy wtedy masę błędów i chociaż nawet po zdobytym punkcie była radość, to wszyscy i tak byli wkurzeni na to, jaki poziom prezentujemy. Nie można powiedzieć, że wtedy graliśmy bez emocji, tylko nasza gra raziła nas samych. W takich momentach o radość i pozytywne emocje jest ciężko, ale już pomału złapaliśmy dobry rytm. Myślę, że dużo dał nam wygrany mecz z zespołem z Zawiercia, który wygraliśmy dość pewnie. Wiedziałem, że i tutaj w Radomiu wyjdziemy i będziemy walczyć z takim samym nastawieniem. Wydaje mi się, że to się udało. Mamy więc teraz serię dwóch zwycięstw, z dobrymi rywalami, zagranych na dobrym poziomie z naszej strony. 

Teraz przed wami trzeci taki rywal. PGE Skra Bełchatów jest chyba troszkę wyżej jeśli chodzi o poziom? 

– Teoretycznie tak. W sobotę podejmiemy bełchatowian, ale za sobą mamy cztery wygrane z rzędu i na pewno to pozytywnie nakręca zespół. Jak juz wspomniałem, nasza gra wreszcie zaczyna nas i kibiców cieszyć. Wygląda to coraz lepiej, sporo akcji bronimy, ustawiamy dobrze blok, dogrywamy proste piłki. Ma to ręce i nogi. Liczę, że będziemy kontynuować naszą dobrą dyspozycję i starcie ze Skrą Bełchatów będzie fajnym spotkaniem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved