Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Przed nami jeden wspólny cel

Dawid Konarski: Przed nami jeden wspólny cel

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Czuję się gotowy, gram, trenuję. Zawsze można grać lepiej, ale oczywiście mam nadzieję, że dyspozycja fizyczna będzie jak najlepsza. Wiem jak potrafię grać, co mogę dać i oczywiście czuję się gotowy na to, żeby grać i pomóc drużynie – powiedział Dawid Konarski, który razem z reprezentacją przygotowuje się do walki o bilet na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Część reprezentantów Polski już od jakiegoś czasu skupia się wyłącznie na przygotowaniach do kwalifikacji do igrzysk olimpijskich. W tym gronie jest również Dawid Konarski, który przy problemach zdrowotnych Bartosza Kurka jest typowany na pierwszego atakującego. – Mam nadzieje, że jeśli tak będzie, to będzie to lepszy rok niż 2017, gdzie również miałem przyjemność być pierwszym atakującym, ale zagraliśmy, jak zagraliśmy i nie ma co do tego wracać. Ale jeśli taka jest wizja trenera, to tak będziemy grać. Po to trenuję i przyjeżdżam na reprezentację, żeby dawać drużynie to, czego oczekuje trener. Jeżeli będzie to granie wszystkich meczów, to zagram je wszystkie. Jeżeli to będzie wchodzenie na zmiany, to też się do tego dostosuję. Przed nami jeden wspólny cel, czyli awans na igrzyska, zdobycie medalu na nich. Myślę, że to napędza mnie i wszystkich chłopaków. Taki jest cel na ten i przyszły rok a co będzie później, to zobaczymy – skomentował Dawid Konarski. – Czuję się gotowy, gram, trenuję. Zawsze można grać lepiej, ale oczywiście mam nadzieję, że dyspozycja fizyczna będzie jak najlepsza. Wiem jak potrafię grać, co mogę dać i oczywiście czuję się gotowy na to, żeby grać i pomóc drużynie. Sam nie będę grał, jest obok mnie sześciu innych ludzi i cały szeroki, czternastoosobowy skład, więc razem musimy dać radę awansować na igrzyska – dodał atakujący.



Uraz pleców wyeliminował Bartosza Kurka z gry w końcówce sezonu PlusLigi. Siatkarz wciąż przechodzi rehabilitację po operacji i wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie nie wystąpi w biało-czerwonych barwach. – Szkoda dla samego Bartka, szkoda dla drużyny. Trzymamy kciuki, żeby dotarł do nas jak najszybciej jeśli nie w tym, to w przyszłym sezonie, ale też nie płaczemy tu codziennie, nie martwimy się, że nie ma Bartka. Po prostu idziemy na trening, robimy swoją pracę, którą mamy zrobić i dążyć do celu, który mamy osiągnąć w takim składzie personalnym, jaki jest – przyznał Konarski. – Mamy innych zawodników w szerokim składzie, trener wszystkich tutaj sprawdzał i mamy drużynę gotową, żeby grała dalej – podkreślił.

Konarski jest najbardziej doświadczonym siatkarzem na swojej pozycji. – Z dużo większym spokojem i chłodną głową na tych meczach się człowiek obył, ręka nie drży na zagrywce, wiadomo, gdzie co robić. Ale to jest automatyczne z wiekiem, doświadczeniem. Rozegrałem już około 150 spotkań reprezentacyjnych trochę w szóstce, trochę nie, ale z każdego punktu widzenia nabrałem doświadczenia. Jest dużo spokojniej, człowiek jest pewniejszy w tym co robi i jak ma się przygotować od turnieju – powiedział reprezentant Polski, który dostrzega plusy rywalizacji z młodszymi siatkarzami. – Fajnie, że mamy taką szeroką grupę, bo jest rywalizacja. Ona jest potrzebna. Myślę, że to fajnie wpływa na grupę i na całą naszą reprezentację, bo możemy być spokojniejsi o lata następne, że nie będzie posuchy, czy braku ogranych zawodników, bo Vital tutaj międz innymi przez te rotacje daje duży pozytyw na przyszłość. Będziemy mieć gotowych zawodników, którzy grali a nie tylko jeździli na wycieczki po świecie.

źródło: interia.pl, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved