Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Za nami imponująca końcówka roku

Dawid Konarski: Za nami imponująca końcówka roku

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kompletem punktów w Gdańsku rok 2019 zakończyli gracze Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Slobodana Kovaca oddali Treflowi jedynie trzecią odsłonę. – Taki mieliśmy plan i fajnie, że to się udało zrealizować. Trochę dekoncentracji wkradło się w nasze szeregi w trzecim secie i trochę niepotrzebnie graliśmy czwartą partię. Trefl Gdańsk dzięki zmianom wrócił trochę do gry i trzeba oddać rywalom, że zaczęli lepiej grać – mówił po wygranej Dawid Konarski, lider jastrzębian w starciu z gdańszczanami.

Dwa pierwsze sety meczu w Ergo Arenie przebiegały pod wyraźne dyktando graczy Jastrzębskiego Węgla, którzy w trzeciej partii spuścili z tonu. – Taki mieliśmy plan i fajnie, że to się udało zrealizować. Trochę dekoncentracji wkradło się w nasze szeregi w trzecim secie i niepotrzebnie graliśmy czwartą partię. Trefl Gdańsk dzięki zmianom wrócił do gry i trzeba oddać rywalom, że zaczęli lepiej grać – ocenił Dawid Konarski, ale dodał: – Myślę, że za nami imponująca końcówka tego roku, teraz czekamy tylko na kolejny.



Kluczem do zwycięstwa w Gdańsku była trudna zagrywka gości z Jastrzębia-Zdroju, która sprawiła sporo problemów ekipie Michała Winiarskiego. – Jak się zagrywa, to nie potem w tym już większej filozofii. Przeciwnik gra daleko od siatki, wystawia świeczki, więc ile można grać na wysokiej piłce? – pytał retorycznie Dawid Konarski. – Taki mamy plan, żeby cały sezon zagrywać mocno. Mamy sześciu zawodników, którzy grają z wyskoku, jeśli dołożymy do tego Grahama Vigrassa i jego rotacyjny serwis, to każdy może strzelać. Może teraz tych asów nie było jakoś dużo, ale widać było, że odrzuciliśmy rywali od siatki i grało nam się dużo łatwiej. Musimy jednak cały czas pracować nad tym, żeby ten element dobrze funkcjonował – podkreślał atakujący jastrzębian.

W klubie z Jastrzębia-Zdroju nie brakowało małych zawirowań w tym sezonie. – Kończymy rok w świetnych nastrojach, bo pomimo tego, że było trochę kontuzji, trochę zamieszania w klubie i zmiana trenera, to na pewno nie pomagała w dobrej grze. W pewnym momencie się otrząsnęliśmy i zaczęliśmy prezentować lepszą siatkówkę – przypomniał Jakub Popiwczak. Jego drużyna zwycięstwem nad Treflem Gdańsk zapewniła sobie imponującą serią dziesięć wygranych meczów. – Ta seria rośnie, zwycięstw jest coraz więcej, a teraz w Gdańsku spodziewaliśmy się trudnego meczu i chociaż to tak nie wyglądało, ale wydaje mi się, że to ze względu na to, że od początku narzuciliśmy rywalom swój styl. Na chwilę daliśmy im złapać powietrze w trzeciej odsłonie, co się na nas zemściło, ale od początku czwartej partii znów dusiliśmy i wygraliśmy to spotkanie zasłużenie – ocenił libero Jastrzębskiego Węgla, który plasuje się w czołówce ligowej tabeli. – Tracimy punkty do tych trzech najlepszych zespołów, które z tymi słabszymi rywalami nie gubią punktów. My kilka razy się potknęliśmy i mamy straty do ZAKSY, Skry i Vervy. Trzeba będzie mecze z tymi zespołami wygrywać, bo Jastrzębski Węgiel chce zająć wyższe miejsce niż czwarte po fazie zasadniczej. Wiemy, jak ważny jest atut własnej hali w fazie play-off. Liga jest zacięta, aczkolwiek my się nikogo nie boimy i cały czas będziemy walczyć o swoje – zapowiedział Jakub Popiwczak.

źródło: opr. własne, PLS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved