Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Dawid Konarski: Nie miałem wątpliwości, że zagramy dobre spotkanie

Dawid Konarski: Nie miałem wątpliwości, że zagramy dobre spotkanie

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po przegranym półfinale z reprezentacją Słowenii podopieczni Vitala Heynena w meczu o brąz zmierzyli się z Francuzami. Biało-czerwoni zwyciężyli w tym spotkaniu bez straty seta i ostatecznie zajęli miejsce na najniższym stopniu podium. – Na pewno większym marzeniem było granie w niedzielnym finale, ale tak się nie stało. Cieszę się, że jako drużyna mentalnie szybko się zresetowaliśmy – powiedział atakujący reprezentacji Polski, Dawid Konarski.

Mimo że zarówno Polacy, jak i Francuzi byli faworytami swoich półfinałów, to nie udało im się tego potwierdzić na boisku. Biało-czerwoni w czwartek ulegli Słoweńcom, a Trójkolorowi dzień później przegrali z Serbami. – Na pewno większym marzeniem było granie w niedzielnym finale, ale tak się nie stało. Cieszę się, że jako drużyna mentalnie szybko się zresetowaliśmy. Zagraliśmy to, co powinniśmy grać. Nie cofniemy historii. Teraz mamy brązowe medale i za chwileczkę będziemy się cieszyć nimi troszeczkę bardziej. Myślę jednak, że nikt tego finału nie będzie oglądał, bo chcieliśmy w nim bardzo być, ale się nie udało – przyznał siatkarz.



Jakie nastroje panowały w polskim obozie po przegranej ze Słoweńcami? – Raczej w atmosferze ciszy to przebiegało. Każdy musiał gdzieś indywidualnie przetrawić tę porażkę. Jako grupa wiedzieliśmy, że zagramy mecz o brązowy medal i tutaj nie było mowy, że będziemy mieli problem z mobilizacją lub wyjściem na boisko. Ta podróż ze Słowenii nie była miła. Cieszę się, że wszyscy w zdrowiu dotrwaliśmy, jako jedyni zrobiliśmy sobie wycieczkę po trzech krajach i pięciu halach – stwierdził Konarski. Podopieczni Vitala Heynena w sobotę zaprezentowali się zdecydowanie lepiej niż w półfinale i zajęli miejsce na najniższym stopniu podium. – Wierzyłem, że tak będzie. Znam chłopaków i tę ekipę, więc nie miałem wątpliwości, że zagramy dobre spotkanie, ale o to też chodziło. Jakbyśmy wyszli i zostali drugi raz zbici to pokazałoby to, że coś w tej grupie jest nie tak, że gdzieś pękamy – dodał zawodnik.

Gospodarze nie mieli więc dużo czasu na odpoczynek niż przed meczem o trzecie miejsce. Półfinał zakończyli w piątek po 23:00, a mecz o brąz zaczął się dzień później o 18:00. Jaki miało to wpływ na przebieg sobotniego starcia? – Nie byli w łatwej sytuacji, ale myślę, że cały ten turniej zależy od naszej postawy i dzisiaj ta nasza gra była zdecydowanie lepsza niż w ostatnim spotkaniu. Oni też na pewno przeżyli tę piątkową porażkę, brakło im dnia, żeby się oczyścić, a także mieli także problemy zdrowotne. Skupiliśmy się na sobie, graliśmy to, co potrafimy i zwyciężyliśmy. Było ciężej niż w kwalifikacjach olimpijskich, ponieważ nie robiliśmy im takiej szkody zagrywką. Wszystkie sety szły mniej więcej punkt za punkt, jedynie w trzecim złapaliśmy trochę luz w końcówce. Jestem zadowolony, że końcówki rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść i teraz możemy się cieszyć z brązowego medalu – zakończył atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved