Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Dawid Konarski: Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie

Dawid Konarski: Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie

fot. Katarzyna Antczak

– Nie mogę zdradzić, o czym rozmawialiśmy, póki sam trener nie zdecyduje się tym podzielić. Na pewno ma bzika na punkcie siatkówki i żyje nią 24 h na dobę – mówi o spotkaniu z nowym selekcjonerem Dawid Konarski. – Jednak na efekty musimy poczekać do pierwszego zgrupowania. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, bo wszyscy potrzebujemy jak najlepszej gry naszej kadry – dodał na łamach Przeglądu Sportowego.

Jak przebiegło pana pierwsze spotkanie z Vitalem Heynenem?



Dawid Konarski: Z żadnym innym trenerem przez cały okres współpracy nie spędziłem tyle czasu na rozmowie co z nim! Zanim spotkaliśmy się osobiście, trener Heynen dzwonił do mnie krótko po tym, jak został wybrany. Tydzień temu widzieliśmy się w Ankarze przy okazji przyjazdu VfB Friedrichshafen na mecz Ligi Mistrzów z Halkbankiem. Nasze spotkanie trwało półtorej godziny. Trudno mieć inne wrażenie niż pozytywne, mając naprzeciw siebie tak otwartą i gadatliwą osobę. Podczas meczów też często mówi coś do siebie pod nosem. 

W końcu Vital Heynen potrafi nawet przeprowadzić wywiad sam ze sobą. 

– Ja też miałem zabawną sytuację. Na początku naszej rozmowy trener zaznaczył, że będzie zadawał pytania, ale żebym na nie nie odpowiadał, bo sam to zrobi. 

Na pytanie, czy zagra pan w jego kadrze, pozwolił chociaż odpowiedzieć?

– Tutaj rzeczywiście dał ułamek sekundy na zastanowienie. (śmiech) Nie mogę zdradzić, o czym rozmawialiśmy, póki sam trener nie zdecyduje się tym podzielić. Na pewno ma bzika na punkcie siatkówki i żyje nią 24 h na dobę. Jest bezpośredni i ma ogromną wiedzę. Jego pomysły na trening, podejście do siatkówki, a także życia poza halą jak najbardziej mi odpowiadają. Jednak na efekty musimy poczekać do pierwszego zgrupowania. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie, bo wszyscy potrzebujemy jak najlepszej gry naszej kadry. 

Jak wyglądały wasze treningi w obliczu kontuzji?

– Był taki moment, że przez dwa tygodnie byłem jedynym obcokrajowcem na treningach. Bartek Kurek dołączył na stałe do składu trzy tygodnie temu, Cacić ma problemy z barkiem, a Milos Nikić ściągnięty za Bartka po miesiącu występów zerwał więzadła. Pracowaliśmy więc w siedmiu-ośmiu zawodników. Często po drugiej stronie siatki był tylko rozgrywający, dwóch środkowych i trener. 

Cały wywiad Edyty Kowalczyk w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved