Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Jeszcze nic nie ugraliśmy

Dawid Konarski: Jeszcze nic nie ugraliśmy

fot. Katarzyna Antczak

Pomimo ponad czterdziestopunktowej różnicy w ligowej tabeli siatkarze AZS-u Częstochowa starali się postawić ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Chociaż szczególnie w drugim secie gospodarze postraszyli faworytów, ostatecznie nie zdołali ugrać nawet partii. Atakujący przyjezdnych Dawid Konarski nie ukrywał, że mecz ten był częścią przygotowań do finału PlusLigi. – Trener zrobił kilka zmian w szóstce, żebyśmy wszyscy pograli przed finałem – powiedział siatkarz ZAKSY.

Przeciwko ostatniej drużynie w tabeli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie wyszli swoją „żelazną” szóstką. Na parkiecie zabrakło między innymi najczęściej nagradzanego w tym sezonie statuetką MVP rozgrywającego Benjamina Toniuttiego. To jednak nie przeszkodziło przyjezdnym w odniesieniu zwycięstwa bez straty seta. – Chcieliśmy wyjść w trochę zmienionym składzie. Trener zrobił kilka zmian w szóstce, żebyśmy wszyscy pograli przed finałem. Myślę, że to było dla nas bardzo istotne. Cieszymy się ze zwycięstwa – przyznał po spotkaniu Dawid Konarski. Kędzierzynianie pierwszego seta wygrali bardzo zdecydowanie, pozwalając przeciwnikom zdobyć zaledwie 14 punktów. W dwóch kolejnych partiach gra nieco się wyrównała, jednak w obu ostatecznie górą byli przyjezdni. – Faktycznie pierwszego seta wygraliśmy gładko, później ilość błędów zdecydowała. Wpadliśmy kilka razy w siatkę, zepsuliśmy bezpośrednio ataki i drugi set był wyrównany. AZS poprawił trochę swoją grę, ale na szczęście końcówkę wygraliśmy. Trzeci set odbył się bez większej historii. Na początku zdobyliśmy trzy punkty przewagi, które dowieźliśmy do końca – podsumował atakujący.

W obecnym sezonie PlusLigi finał zostanie rozegrany od razu po fazie zasadniczej. Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle są już pewni miejsca w walce o złoto. Obecnie trwa zacięta walka o to, która drużyna zostanie przeciwnikiem kędzierzynian. – Zasady były ustalone dużo wcześniej i każdy je znał. My się cieszymy, że udało nam się zrobić to, co sobie założyliśmy. Jesteśmy w finale na parę kolejek przed nim i teraz mamy czas, żeby trochę się podleczyć i przygotować fizycznie pod te mecze. Zostały nam jeszcze dwa spotkania w lidze, które na pewno zagramy też na 100%, będziemy chcieli je wygrać – powiedział Konarski. – Druga drużyna, która dostanie się do finału, na pewno będzie się cieszyć i poczuje ulgę, bo cały czas czuje oddech trzeciego zespołu. Jednak my będziemy przygotowani, żeby stoczyć nawet pięć ciężkich spotkań w finale. Zobaczymy, kto z tego wyjdzie zwycięsko – dodał siatkarz.



Kędzierzynianie w trwającym sezonie zdeklasowali rywali. Po dwudziestu czterech kolejkach mają nad kolejną drużyną w tabeli aż 11 punktów przewagi i czekają, kto będzie ich rywalem w finale PlusLigi. Co sprawiło, że siatkarze ZAKSY tak zdominowali rozgrywki? – Myślę, że po prostu nie przydarzyły nam się większe wahnięcia. Cały czas graliśmy równo, stabilnie. Wygrywaliśmy wszystkie mecze, nie traciliśmy punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Taka równa, stabilna gra, jeżeli coś się paliło, to wchodzili zmiennicy, robili dobrą robotę i tak wyszło. My się z tego bardzo cieszymy, bo ciężko pracowaliśmy na treningach, żeby to pierwsze miejsce zająć. Fajnie też, że w tym sezonie jest to od razu nagrodzone awansem do finału, ale jeszcze nic nie ugraliśmy, będziemy dopiero walczyć o ten złoty medal – zakończył atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved