Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: W czwartym secie wróciliśmy do naszej dobrej gry

Dawid Konarski: W czwartym secie wróciliśmy do naszej dobrej gry

fot. Klaudia Piwowarczyk

Po przerwie ligowej z bardzo dobrej strony pokazali się gracze Jastrzębskiego Węgla, którzy przed własną publicznością pokonali Aluron Virtu Wartę Zawiercie 3:1. Problemy mieli jedynie w trzeciej odsłonie. – W trzeciej partii myślę, że przez zmiany w zespole z Zawiercia było trochę zamieszania, a i rywale zagrali dobrze i dlatego wynik był na styku, choć i my mieliśmy piłki po swojej stronie, ale dwa albo trzy razy wyrzuciliśmy je w aut. Dobrze jednak odpowiedzieliśmy na to w czwartym secie, wróciliśmy do naszej dobrej gry z dwóch pierwszych części meczu i zapisaliśmy na swoim koncie ważne trzy punkty – mówił Strefie Siatkówki atakujący jastrzębian, Dawid Konarski.

W dwóch pierwszych setach, a także w czwartej wyglądało to tak, że w pełni zrealizowaliście plan taktyczny na spotkanie z zespołem z Zawiercia. Dobrze czytaliście grę, system blok-obrona również funkcjonował. Faktycznie tak było?



Dawid Konarski:W dwóch pierwszych setach na pewno graliśmy kapitalnie w polu zagrywki, co przekładało się na nasz dobry bloku. Mieliśmy masę pojedynczych czy podwójnych bloków punktowych, do tego doszły dobre wybloki i faktycznie dobrze nam się ta gra układała. W trzeciej partii myślę, że przez zmiany w zespole z Zawiercia było trochę zamieszania, a i rywale zagrali dobrze i dlatego wynik był na styku, choć i my mieliśmy piłki po swojej stronie, ale dwa albo trzy razy wyrzuciliśmy je w aut. Dobrze jednak odpowiedzieliśmy na to w czwartym secie, wróciliśmy do naszej dobrej gry z dwóch pierwszych części meczu i zapisaliśmy na swoim koncie ważne trzy punkty. Cieszymy się bardzo, bo to dla nas był ostatni ligowy mecz w styczniu.

Wasza gra z boku wydaje się być coraz bardziej poukładana. Jak wygląda to z perspektywy boiska?

Wiedzieliśmy, że z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej, ten układ, w którym mamy grać, również prezentuje się coraz lepiej, coraz pewniej i mam nadzieję, że tę tendencję będziemy utrzymywać. Teraz przed nami ważne mecze, czeka nas Puchar Polski i cieszę się, że na ten moment nasza gra wyglądała właśnie tak, jak wyglądała. Mieliśmy dwa tygodnie przerwy między meczami, więc też nie do końca wiedzieliśmy, jak to wyjdzie, ale wyszło bardzo fajnie i będziemy to kontynuować mam nadzieję aż do Pucharu Polski.

Teraz też macie chwilę przerwy, bo kolejny mecz w Pucharze Polski dopiero 23 stycznia. To dobrze, bo może się okazać, że przed wami daleki wyjazd do Suwałk?

– Tak, teraz przypada nam kolejka PlusLigi, w której mieliśmy grać ze Stocznią Szczecin i mamy ten weekend wolny. Oby nie trzeba było jechać do Suwałk, trzymamy kciuki za BBTS Bielsko-Biała, ale jak będzie trzeba, to pojedziemy i do Suwałk. Mamy kilka dni do następnego spotkania, będzie chwila czasu na odpoczynek i na potrenowanie, więc myślę, że ten okres styczniowy wykorzystamy w pełni.

Rywal z I ligi może stanowić dla was zagadkę? Do tego dojdzie także gra innymi piłkami.

Na pewno nie zlekceważymy nikogo, nie pojedziemy tam, żeby na stojąco wygrać. Chcemy zagrać dobre spotkanie, które powinniśmy wygrać, wszystko będzie w naszych rękach. Rywale musieliby wyczarować coś kosmicznego, żeby przy naszej dobrej grze z nami konkurować. Będziemy grali w nowej dla nas hali, nowymi dla nas piłkami, więc łatwo na pewno nie będzie. Do meczów ligowych trenowaliśmy innymi piłkami, teraz pewnie zaczniemy trenować Moltenami, więc to czucie w trakcie meczu pewnie już będzie lepsze. Różnica jest, bo Molten przez to, że jest cięższy, szybciej leci, nie floatuje tak, jak Mikasa i to stanowi dużą różnicę zwłaszcza dla przyjmujących.

Rozmawiała: Olga Chmielowska

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved