Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dawid Konarski: Byliśmy przygotowani na każdego 

Dawid Konarski: Byliśmy przygotowani na każdego 

fot. Klaudia Piwowarczyk

Za siatkarzami Jastrzębskiego Węgla dziewiąte zwycięstwo z rzędu, tym razem ekipa prowadzona przez Slobodana Kovaca bez straty seta pokonała w Lidze Mistrzów Greenyard Maaseik.

Wiedzieliśmy, że rywale sporo rotują składem, raz gra jeden rozgrywający, raz drugi. Ekipa z Maaseik gra tak odkąd pamiętam: zawsze dobrze w obronie, wykorzystuje technikę, nabija na blok, bo nie ma jakiś nadzwyczajnych warunków fizycznych, więc tym by z nami siatkarze Greeynardu nie wygrali i musieli sobie radzić – analizował postawę rywali atakujący jastrzębian, Dawid Konarski.



Praktycznie od początku do końca spotkania Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel kontrolował boiskowe wydarzenia. Nawet jeśli mistrzowie Belgii trzymali się blisko, to w najważniejszych momentach gracze Slobodana Kovaca wrzucali wyższy bieg, odskakując gościom z Maaseik. Dzięki temu jastrzębianie pewnie pokonali Greenyard Maaseik 3:0. – Wiedzieliśmy, że musimy wyjść na parkiet skoncentrowani, aby zgarnąć komplet punktów. Ważne, że te końcówki rozstrzygaliśmy na swoją korzyść. Przed nami jeszcze jedno spotkanie i święta – podsumował krótko Dawid Konarski.

Trener belgijskiej drużyny, Joel Banks mocno rotował składem, na boisku pojawił się prawie każdy jego siatkarz. – Byliśmy przygotowani na każdego z zawodników. Wiedzieliśmy, że rywale sporo rotują składem, raz gra jeden rozgrywający, raz drugi. Ekipa z Maaseik gra tak odkąd pamiętam: zawsze dobrze w obronie, wykorzystuje technikę, nabija na blok, bo nie ma jakiś nadzwyczajnych warunków fizycznych, więc tym by z nami siatkarze Greeynardu nie wygrali i musieli sobie radzić. Ich lider – Jelte Maan, parę razy faktycznie nam ten blok obił, ale ile razy można „na farta” trafiać w blok? W końcu więc przestał trafiać, a wiedzieliśmy, że musimy go powstrzymać, bo to ich motor napędowy – przyznał atakujący Jastrzębskiego Węgla. I faktycznie, Jelte Maan do spółki z Jonasem Kvalenem byli liderami ekipy z Maaseik, ale wywalczone przez nich po 11 oczek to było zdecydowanie za mało, aby przeciwstawić się wyraźnie lepiej dysponowanym jastrzębianom. O wiele dokładniejszy od swojego vis a vis, Jana Zimmermanna, był także Lukas Kampa. – Myślę, że tym meczem Lukas Kampa udowodnił, że zasłużył na bycie reprezentacyjną jedynką – ocenił kolegę Konarski.

Przed siatkarzami z Jastrzębia-Zdroju jeszcze jeden mecz w tym roku, w niedzielę zagrają na wyjeździe z Treflem Gdańsk. Wygrana z Greenyard Maaseik sprawiła, że mają już oni całkiem imponującą serię dziewięciu zwycięstw i liczą, że uda im się dobić do okrągłej „dychy”. – Każde zwycięstwo napędza i podbudowuje, nasza gra jest spokojniejsza, bo wiadomo, że nawet mając dwa, trzy punkty straty, możemy spokojnie wrócić i po prostu grać dalej. Mam nadzieję, że ten rytm utrzymamy jeszcze do niedzieli, a potem proszę mnie już nie pytać o siatkówkę – podsumował Dawid Konarski. 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved