Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Gunia: Zachowaliśmy więcej chłodnej głowy

Dawid Gunia: Zachowaliśmy więcej chłodnej głowy

fot. Katarzyna Antczak

Na początek 24. kolejki PlusLigi Cuprum Lubin pokonał na wyjeździe dosyć łatwo Łuczniczkę Bydgoszcz. – Nieważne, z jakim zespołem gramy, chcemy osiągnąć swój cel. Musimy wygrać wszystko i nie możemy liczyć na pozostałe wyniki – powiedział po spotkaniu Dawid Gunia, środkowy lubińskiego zespołu.

Z pewnością był to dla ciebie bardzo miły powrót do Bydgoszczy, bo dopisujecie sobie kolejne trzy punkty do ligowej tabeli.



Dawid Gunia: – Dla mnie było to bardzo miły powrót. Tym bardziej, że  wyjeżdżamy z Bydgoszczy z trzema punktami.

Tak naprawdę można powiedzieć, że ten mecz był w pełni pod waszą kontrolą poza drugim setem, w którym zwyciężyliście go na przewagi.

– Niestety przydarzyła się nam seria straty punktów w jednym ustawieniu i to jest nasza bolączka. Jak już przegrywamy, to wtedy tracimy punkty seriami i tak to niestety u nas wygląda, ale na szczęście w końcówce zachowaliśmy więcej chłodnej głowy i to pozwoliło nam wygrać tego drugiego seta.

Dobrze w tym spotkaniu zaprezentowali się środkowi waszego zespołu. Czy nie smuci cię, że przegrywasz tę rywalizację o wyjściowy skład z Marcinem Możdżonkiem i Markusem Böhme?

– To mnie motywuje do dalszej walki. Muszę pokazać trenerowi, żeby postawił na mnie. To nie jest łatwe zadanie, ale liczy się też moje podejście i to wszystko, co składa się na mój wkład, gdzie staram się być cały czas przygotowany, aby pomóc drużynie i zrobić swoje na boisku.    

Po zwycięstwie nad Łuczniczką Bydgoszcz nadal liczycie się w walce o pierwszą czwórkę. Czy liczycie też na potknięcia rywali?

– Uważam, że możemy liczyć tylko na siebie. Teraz bijemy się o czwórkę i to jest nasz cel. Jeszcze niedawno przegrywaliśmy mecze z zespołami z dołu tabeli, gdzie powinniśmy takie spotkania wygrywać i tak naprawdę już myśleliśmy o walce o szóste, a nie o czwarte miejsce, także to się zmienia diametralnie, dlatego taka jest liga w tym sezonie.

Przed wami dwie kolejki do końca fazy zasadniczej i można powiedzieć dwa „szlagiery”: na koniec zagracie we własnej hali z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a potem z Cerradem Czarnymi Radom, który też o tę czwórkę cały czas walczy…

– Nieważne, z jakim zespołem gramy, chcemy osiągnąć swój cel. Musimy wygrać wszystko i nie możemy liczyć na pozostałe wyniki, to już nie jest zależne od nas.

W ostatnim czasie sporo się dyskutuje o ponownym otwarciu PlusLigi lub powiększeniu jej o dwa lub trzy zespoły. Jak ty się na to zapatrujesz od strony pozasportowej?

– Dla mnie jest to ciężki temat. My jako zawodnicy nie mamy tutaj nic do powiedzenia. Moim zdaniem jeśli ma ktoś być nowy w lidze, to powinny być jakieś awanse i spadki. Wtedy robimy miejsce dla zespołów z większymi ambicjami. Jeśli naprawdę mają grać nowe drużyny, to na pewno będą starały się o nowe transfery i o to, żeby pokazać się jak z najlepszej strony.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved