Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Gunia: Czarni mogli się przebudzić

Dawid Gunia: Czarni mogli się przebudzić

fot. Jakub Ćmil - plusliga.pl

– Czarni mogli się przebudzić. Momentami grali dobrze. Przez cały mecz ryzykowali zagrywką. To miał być ich klucz do zwycięstwa ale im się nie udało. Cieszę się, że nasza linia przyjęcia utrzymała poziom – powiedział po wygranej z radomianami Dawid Gunia, środkowy MKS-u Będzin.

Trwa dobra passa MKS-u Będzin, który w 2020 roku nie zaznał jeszcze goryczy porażki. Podopieczni Jakuba Bednaruka odnieśli trzecią wygraną z rzędu, tym razem odprawiając z kwitkiem z Sosnowca Eneę Czarnych Radom. Goście zerwali się do walki w trzecim secie, ale do tie-breaka gospodarze nie pozwolili im już doprowadzić. – To było najtrudniejsze spotkanie. Było sporo znaków zapytania w związku z tym jak zagrają rywale, w jakim składzie wyjdą, jak my zagramy. Każdy ma swoje demony w głowie, ale mimo wyniku 3:1 było to ciężkie spotkanie dla nas. Czarni mogli się przebudzić. Momentami grali dobrze. Przez cały mecz ryzykowali zagrywką. To miał być ich klucz do zwycięstwa ale im się nie udało. Cieszę się, że nasza linia przyjęcia utrzymała poziom – powiedział Dawid Gunia, środkowy zespołu znad Czarnej Przemszy.



Nie był on zadowolony ze swojej postawy, ale nie ukrywał radości z faktu, że będzinianie utrzymali zwycięską serię, dzięki której zaczynają nawet liczyć się w walce o awans do play-off. – Na świeżo widzę swoją grę i swoje błędy, których było mnóstwo. Dla mnie był to jeden z gorszych meczów, ale liczy się drużyna i nasza wygrana. Mam pewne swoje przemyślenia, ale ogólnie zagraliśmy trochę nierówno, czasami niepewnie, ale potrafiliśmy dojść do poziomu, do którego w ostatnich dniach przyzwyczailiśmy kibiców – ocenił doświadczony środkowy MKS-u.

Mimo ostatnich wygranych podopieczni trenera Bednaruka wciąż zajmują trzynastą lokatę w PlusLidze, chociaż ich strata do zespołów wyżej notowanych zmalała do dwóch i trzech oczek. W następnej kolejce poprzeczka dla będzinian zostanie zawieszona znacznie wyżej, bowiem zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów, która w ostatnim okresie wygrywała mecze po 3:0. – Nikt nas nie będzie stawiał w roli faworyta, więc na pewno będzie nam się grało łatwiej. Jedziemy do Bełchatowa po zwycięstwo. Jak ugramy jakieś punkty, to będziemy szczęśliwi. Wierzę w nasz zespół. W każdym meczu możemy zdobywać punkty, niezależnie od tego, z kim będziemy grali – zakończył Dawid Gunia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved