Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Davide Mazzanti: Byliśmy przygotowani na coś innego

Davide Mazzanti: Byliśmy przygotowani na coś innego

fot. Michał Szymański

Spotkanie Polska – Włochy po środowej porażce z Belgią teoretycznie nie zapowiadało się jako ciekawe starcie. Podopieczne Jacka Nawrockiego jednak zaskoczyły wszystkich, zaprezentowały się znakomicie i po tie-breaku pokonały Włoszki, zmuszając tym samym Azzurre do tego, żeby 1/8 finału rozegrały przeciwko Słowacji w Bratysławie pomimo wygrania grupy. Szkoleniowiec Włoszek Davide Mazzanti w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyznał, że taktyka polskiego sztabu nieco go zaskoczyła.

Pierwsza porażka w turnieju, która i tak nic was nie kosztuje. Jaki jest bilans tej fazy grupowej dla pańskiego zespołu?



Davide Mazzanti:Kończymy fazę grupową z bilansem pozytywnym, bo pomimo porażki wygraliśmy grupę. Z punktu widzenia gry mieliśmy na początku problemy z przystosowaniem się, ponieważ byliśmy przygotowani na coś innego. A jednak Polska zaskoczyła nas pewnymi rzeczami z punktu widzenia taktycznego. Przystosowanie się do tych zmian zajęło nam trochę zbyt dużo czasu. Do tego stale zmagaliśmy się z dużymi problemami w przyjęciu. Oni w setach, które wygrali uzyskiwali przewagę właśnie dzięki swojej zagrywce. A my w dwóch wygranych setach zagraliśmy pięknie. Jestem zadowolony z tego co było grane na kontrach, a także z tego co robił w nich system blok obrona. Kiedy traciliśmy dobry rytm na zagrywce, potem traciliśmy płynność swojej pierwszej akcji. Tego brakowało, żeby wygrać.

Jakimi rzeczami zaskoczył was polski sztab?

– Spodziewaliśmy się innych środkowych po polskiej stronie. Byliśmy przygotowani na to, że pojawią się na boisku Kąkolewska i jednak Efimienko. Potem także zamieniono środkowe miejscami w stosunku do tego, na co byliśmy przygotowani. Zmiany nastąpiły także w pewnych polskich reakcjach w przyjęciu. Kiedy pozostawiłem moim zawodniczkom więcej luzu w polu zagrywki udało im się wywrzeć na rywalu odpowiednią presję i zapewnić dobre działanie systemu blok-obrona. Od czwartego seta i dalej polska zagrywka znowu sprawiała nam więcej trudności i wtedy też zaczęliśmy znowu tracić płynność pierwszej akcji.

Brak meczów z rywalkami na wyższym poziomie przed tym spotkaniem mógł mieć pewien wpływ na tą porażkę?

– Nie wydaje mi się, żeby brak meczów z rywalami na wyższym poziomie miał jakiś wpływ na tą porażkę. Chociażby dlatego, że tak jak mówiłem w dwóch setach zagraliśmy bardzo dobrze. Jedyny set w którym się naprawdę męczyliśmy to był pierwszy, ale potem udało nam się w końcu wejść w mecz. Kluczem do wygranej była ich gra w przyjęciu i mocna, dobra zagrywka.

Teraz przenosicie się na Słowację.

– Teraz zagramy ze Słowacją. Przed naszym meczem zacząłem oglądać ich spotkanie z Rosją i jedyna rzecz, której mi szkoda w tej sytuacji to ta, że musimy wybrać się w podróż. Mogliśmy mieć dzień zasłużonego odpoczynku po wyczerpującym pięciosetowym boju, a tu trzeba pakować walizki i jechać. A potem znowu tu wrócić jeśli wygramy mecz. Fajnie będzie móc tu wrócić i zagrać o coś ważnego.

Zaskoczyło was nastawienie z jakim Polki podeszły do spotkania, po swojej porażce z Belgią?

– Szczerze mówiąc to tak. Spodziewaliśmy się dokładnie tak zaciętego meczu. Nie zaczęliśmy go dobrze, ponieważ nie adaptowaliśmy się odpowiednio szybko do tego, co działo się na boisku. Jakość zagrywki po jednej i drugiej stronie w pierwszym secie nie pozwalała na nawiązanie równej walki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved