Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > David Smith: Zachęcać innych do spełniania marzeń

David Smith: Zachęcać innych do spełniania marzeń

fot. Klaudia Piwowarczyk

– To ważne, by świecić przykładem, niezależnie od tego, czy dotyczy to ubytków słuchu, czy innej dziedziny życia. Cieszę się z możliwości, które mam i chcę zarażać też innych entuzjazmem do spełniania swoich marzeń – podkreśla David Smith, środkowy Aluronu Virtu Warty Zawiercie, w drugiej części pierwszego oficjalnego wywiadu w barwach Jurajskich Rycerzy.

Przypominasz sobie moment, w którym dzięki nowym możliwościom technicznym usłyszałeś coś wyjątkowego po raz pierwszy?

David Smith: – Byłem praktycznie głuchy od urodzenia. Pierwsze aparaty słuchowe miałem jako 3-latek, więc tych pierwszych chwil – w których mogłem słyszeć dźwięki na normalnym poziomie – po prostu nie pamiętam.



Zasada Davida Smitha nadal funkcjonuje w twoich zespołach?

Trochę się to zmieniło z biegiem lat, ale sama idea pozostaje w moich drużynach. Jako że nie zawsze mogę słyszeć kolegów walczących o piłkę, to kiedy czuję, że jestem w stanie ją przejąć, pozostałe osoby zostawiają ją mnie. To nie działałoby, gdybym nie radził sobie z kontrolą piłki, dlatego w moim obszarze na parkiecie muszę koncentrować się w tym zakresie nieco bardziej niż pozostali zawodnicy na mojej pozycji.

Osiągnąłeś już bardzo wiele. Chcesz dawać przykład innym osobom z ubytkiem słuchu, na przykład poprzez założenie specjalnej fundacji?

– Myślę, że to ważne, by świecić przykładem – niezależnie od tego, czy dotyczy to ubytków słuchu, czy innej dziedziny życia. Cieszę się z możliwości, które mam i chcę zarażać też innych entuzjazmem do spełniania swoich marzeń.

To prawda, że twoim mottem jest cierpliwość?

– Sądzę, że mam ich kilka, cierpliwość z pewnością jest jednym z nich. Wierzę, że wielkie rzeczy osiąga się dzięki małym działaniom, powtarzanym przez dłuższy czas. Czasami istnieje pokusa – zwłaszcza w dzisiejszym świecie i w tym wieku – by zrobić wszystko od razu, ale nie zawsze się tak da. Potrzeba cierpliwości i dyscypliny, by w życiu osiągać rzeczy wielkie.

Jaką osobą jest David Smith? Zwłaszcza na co dzień, gdy nie widzimy go poza parkietem.

– Poza boiskiem jestem właściwie dość spokojny. Chętnie cieszę się czasem z rodziną i nieśpiesznym rytem życia. Lubię też jeść…

Podobno lubisz słodycze. Czy da się to połączyć z karierą profesjonalnego siatkarza?

– To, że lubię słodycze, nie oznacza, iż zawsze zaspokajam te potrzeby. Uwielbiam słodkie desery i cukierki, ale wiem, że moje ciało potrzebuje odpowiedniego paliwa, abym mógł grać na wysokim poziomie. Na szczęście zdrowe, świeże jedzenie też mi smakuje. (uśmiech)

Od 26 września do 1 października weźmiesz udział w Mistrzostwach Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów, które są też ostatnim etapem kwalifikacji do mistrzostw świata 2018. 5 z 12 drużyn zapewni sobie awans. Dla was to chyba obowiązek?

– Oczywiście – to nasz wielki cel tego lata.

Dołączysz do Aluronu Virtu Warty Zawiercie bezpośrednio po turnieju, mając za sobą wymagające zgrupowania reprezentacji i bez czasu na dłuższe wakacje. Nie będzie to dla ciebie utrudnieniem, stawiając pierwsze kroki w nowym klubie?

– Nigdy nie da się idealnie zgrać terminowo obowiązków reprezentacyjnych i klubowych. Rozmawiamy o tym, jaki byłby najzdrowszy system dla zawodników, ale FIVB nie chce wprowadzać zmian. Jestem przyzwyczajony, bo funkcjonuję tak już od dziewięciu lat, choć byłoby miło spędzić nieco czasu z zespołem przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji. Ale teraz takiej możliwości nie ma, zatem muszę po prostu zrobić wszystko, by jak najlepiej i jak najszybciej wpasować się do naszej ekipy, gdy już do niej dołączę.

 

źródło: aluronwarta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved