Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Dariusz Parkitny: Mamy jeszcze dużo przed sobą

Dariusz Parkitny: Mamy jeszcze dużo przed sobą

fot. Bogusław Krośkiewicz

Dwoma zwycięstwami przed własną publicznością rok zakończyli siatkarze AZS-u Częstochowa. Akademicy w niedzielę pokonali KPS Siedlce, a następnie w czwartek w rozgrywanym awansem spotkaniu wygrali z MKS-em Aqua Zdrój Wałbrzych. – Takie dwa sety można powiedzieć bez historii, a trzeci z dużymi zmianami u gości i chyba to nas uśpiło. Tak nam się wydaje na świeżo po meczu – stwierdził Dariusz Parkitny.

Pierwsze dwa sety czwartkowego pojedynku pomiędzy AZS-em Częstochowa a MKS-em Aqua Zdrój Wałbrzych przebiegały pod dyktando gospodarzy. Częstochowianie grali bardzo konsekwentnie, co pozwoliło im wygrać partie do 15 i 12. Znacznie ciekawszy przebieg miała trzecia odsłona, którą dopiero w granej na przewagi końcówce rozstrzygnęli na swoją korzyść częstochowianie. – Takie dwa sety można powiedzieć bez historii, a trzeci z dużymi zmianami u gości i chyba to nas uśpiło. Tak nam się wydaje na świeżo po meczu. Takie mecze są i trzeba się z tym liczyć, że jak zespół przyjedzie, który może powiedzieć, że przyjeżdża odegrać mecz, bo tak to w pewnej chwili mogło wyglądać po tylu zmianach, to usypia zespół, który był wiodący. To chyba była ta przyczyna, ale na szczęście dla nas reakcja zawodników była pozytywna, bo wyszli oni obronną ręką – powiedział po pojedynku Dariusz Parkitny.



Akademicy po dobrym okresie przygotowawczym słabiej weszli w sezon. Z meczu na mecz jednak ich gra wyglądała coraz lepiej, a obecnie, dzięki wygranej w meczu rozgrywanym awansem, mają na koniec roku o 2 punkty więcej niż liderująca po 14. kolejkach Lechia Tomaszów Mazowiecki. – Były różne momenty. Gdy byliśmy na początku tej drogi, to zapowiadało się, że skład personalny będzie wyglądał trochę inaczej. Potem życie ułożyło się tak, że skład personalny pozwalał o tym myśleć. Po prostu mieliśmy nadzieję, nie kładliśmy zawodnikom żadnej presji, jeśli chodzi o wynik – stwierdził Mateusz Czaja, wiceprezes częstochowskiego zespołu. – Zespół się budował i można powiedzieć, że cały czas się wielu rzeczy uczy i wzajemnie próbuje ułożyć sobie wiele rzeczy, tak jak team, który pracował ze sobą wiele. To było wiadome, że będziemy potrzebowali trochę czasu, żeby pewne rzeczy zatrybiły po sportowemu. Na daną chwilę trzeba być zadowolonym, ale mamy jeszcze dużo przed sobą – skomentował drugi trener AZS-u.

źródło: Radio Fon

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved