Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Dariusz Gadomski: Nie zagramy w półfinale, ale postraszyliśmy giganta

Dariusz Gadomski: Nie zagramy w półfinale, ale postraszyliśmy giganta

Zenit Kazań dopiero po złotym secie wygrał ćwierćfinałową rywalizację w Lidze Mistrzów z Treflem Gdańsk. – Wiedziałem, że ten zespół stać na wielkie rzeczy i wspaniałą grą. Dzisiaj jestem dumny, bo gdańskie Lwy znów pokazały pazury i wielkie serca – mówił Dariusz Gadomski, prezes zespołu z Gdańska.

Trefl Gdańsk w Lidze Mistrzów zaprezentował zupełnie inne oblicze niż w PlusLidze. Podopieczni Andrei Anastasiego byli o krok od awansu do półfinału, jednak w złotym secie lepsi okazali się siatkarze z Kazania. Przed wyjazdowym meczem prezes klubu mówił, że jego zespół ma szansę na grę w najlepszej czwórce. – Wszyscy myśleli, że mam gorączkę albo zwariowałem, bo opowiadam takie rzeczy. Tymczasem widziałem mecze z ZAKSĄ, PGE Skrą czy pierwsze spotkanie z Zenitem w naszej hali. Wiedziałem, że ten zespół stać na wielkie rzeczy i wspaniałą grą. Dzisiaj jestem dumny, bo gdańskie Lwy znów pokazały pazury i wielkie serca. Zyskaliśmy wczoraj wielu kolejnych kibiców. Tak, wiem, odpadliśmy z rywalizacji, nie zagramy w półfinale, ale postraszyliśmy giganta, pokonaliśmy Zenit w jego hali. To była pierwsza porażka tej drużyny w Lidze Mistrzów po serii 30 zwycięstw – powiedział Dariusz Gadomski.



Mimo ograniczeń finansowych włodarze zespołu z Gdańska zdecydowali, że poszukają sponsorów i podejmą wyzwanie, jakim był start w Lidze Mistrzów. Nie jest tajemnicą, że zespoły zwykle dopłacają do udziału w europejskich pucharach. Czy również Trefl będzie musiał do niego dołożyć? – Być może nie. Dzięki naszym wspaniałym kibicom, którzy przychodzili na mecze, oraz partnerom biznesowym, którzy nas wsparli, może nawet wyjdziemy na lekki plus. Czekam jeszcze na informacje z CEV, ale za sześć zwycięstw dostaniemy trochę grosza. Za pokonanie Zenitu 10 tysięcy euro. Przy tej okazji solidarność wykazały inne kluby PlusLigi. Prezes Asseco Resovii Bartosz Górski dzwonił do innych prezesów z pytaniem, czy nie zechcieliby umieścić swoich reklam na naszych meczach. Rozmawiał m.in. z Sebastianem Świderskim, Konradem Piechockim oraz Adamem Gorolem i wszyscy byli gotowi pomóc. Ostatecznie nie było to potrzebne, lecz pokazało, że choć w lidze ostro ze sobą rywalizujemy, poza boiskiem się wspieramy – wyjaśnił Dariusz Gadomski.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved