Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Nie potrafiliśmy wejść w mecz

Dariusz Daszkiewicz: Nie potrafiliśmy wejść w mecz

fot. Klaudia Piwowarczyk

W niedzielę w Kielcach rozegrany został mecz pomiędzy Dafi Społem Kielce a GKS-em Katowice. Przyjezdni wygrali go 3:0, a najlepszym zawodnikiem wybrano Marcina Komendę. – Musieliśmy się sporo namęczyć, żeby wywieźć stąd trzy punkty. Błędy w trzecim secie nie powinny nam się zdarzyć. Jeśli prowadzimy ośmioma punktami i kończymy tę partię na styku, to nie wygląda to fajnie, ale na szczęście zakończyliśmy mecz na swoją korzyść i z tego się cieszę – powiedział po meczu najlepszy zawodnik.

Chociaż pierwsza partia toczyła się pod dyktando gości, kielczanie nie odpuścili i w kolejnej odsłonie było znacznie ciekawiej. Gospodarze walczyli do końca, a zwycięski punkt padł po challenge’u. Również trzeci set obfitował w emocje, toczyła się gra punkt za punkt. Jednak i tym razem kielczanie schodzili z boiska pokonani. – Nie był to łatwy mecz. Myślę, że wynik mówi sam za siebie, drugi i trzeci set mogły się różnie skończyć. Duże brawa dla Dafi Społem, uważam, że zagrali solidną siatkówkę. Musieliśmy się sporo namęczyć, żeby wywieźć stąd trzy punkty. Błędy w trzecim secie nie powinny nam się zdarzyć. Jeśli prowadzimy ośmioma punktami i kończymy tę partię na styku, to nie wygląda to fajnie, ale na szczęście zakończyliśmy mecz na swoją korzyść i z tego się cieszę. W niektórych momentach zaważyła dokładność i wyrachowanie kilku naszych zawodników. Mocno trzymam kciuki za kielczan, żeby PlusLiga tutaj została – powiedział po meczu Marcin Komenda, który do GKS-u przyszedł z kieleckiego zespołu.



Trener Dafi Społem Kielce przyznał, że spodziewał się trudnego meczu. – Wiedzieliśmy, że zespół z Katowic, który miał swoje problemy, już dawno się z nimi uporał i wrócił do swojej bardzo dobrej siatkówki. Najważniejsza jest nasza gra, a my nie pokazaliśmy zbyt wiele. Troszeczkę w tym mojej winy, bo mieliśmy sygnały w meczu z Bydgoszczą, gdzie przegrywaliśmy bardzo wysoko pierwszego seta i dopiero potem się budziliśmy. Nie potrafiliśmy wejść w mecz. W tym tygodniu nasze treningi także dalekie były od ideału i to wszystko przeniosło się na dzisiejsze spotkanie. Mieliśmy zrywy, były momenty bardzo dobrej gry, ale niestety tylko chwilowe. Dwa sety przegraliśmy do 23, więc teoretycznie mieliśmy jakieś szanse. Musimy bardzo ciężko pracować i wyciągnąć wnioski z tej porażki. W wielu akcjach pokazaliśmy, że potrafimy walczyć, wybranialiśmy trudne piłki, natomiast zbyt dużo prostych piłek nam wpadało. Za tydzień gramy mecz w Będzinie i musimy zagrać 200% lepiej, żeby myśleć o punktach. Muszę pochwalić zawodników rezerwowych, którzy weszli w bardzo trudnym momencie. Pokazali, że można walczyć. Bronili te piłki, które wcześniej nam wpadały. Przede wszystkim udawało się wyprowadzić skuteczny atak, gdzie wcześniej sobie z tym nie radziliśmy – stwierdził Dariusz Daszkiewicz.

Do końca fazy zasadniczej pozostało jeszcze osiem kolejek. Kielczanie obecnie zajmują przedostatnie miejsce, a do zajmującej lokatę wyżej Łuczniczki Bydgoszcz tracą pięć punktów. Najbliższym przeciwnikiem Dafi Społem będą siatkarze MKS-u Będzin. Będzinianie obecnie mają 22 oczka na swoim koncie i plasują się na 13. miejscu. – Niestety punktów nie mamy, a tego teraz nam najbardziej potrzeba. Zespół z Katowic zagrał bardzo dobrze, a my nie potrafiliśmy go dogonić jakością naszej gry. Teraz każdy mecz jest dla nas bardzo ważny. W każdym z nich musimy zdobywać punkty, grać swoją dobrą siatkówkę. W spotkaniu z GKS-em tego nie było, musimy to poprawić i w następnym meczu wyjść z zupełnie innym nastawieniem – zauważył przyjmujący Jakub Szymański.

źródło: siatkakielce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved