Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Tak mocnej i wyrównanej ligi jeszcze nie było

Dariusz Daszkiewicz: Tak mocnej i wyrównanej ligi jeszcze nie było

fot. GKS Katowice

Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Krosna był ostatnim sprawdzianem GKS-u Katowice przed startem PlusLigi. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza zmagania w Krośnie zakończyli na drugim miejscu, pokonując Cerrad Eneę Czarnych Radom, a w finale 2:3 ulegając Asseco Resovii Rzeszów. – Mamy mnóstwo zawodników, którzy do tej pory nie stanowiło o sile swoich zespołów, wielu z nich grało w poprzednich klubach wchodząc z ławki, a tutaj będą pełnić zupełnie inną rolę. Będą siłą zespołu i dlatego ten okres przygotowawczy był tak długi – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki trener GKS-u Katowice. 

GKS Katowice ma za sobą długi okres przygotowawczy, ale brała w nim udział zdecydowana większość, całkiem nowego składu.



Dariusz Daszkiewicz: – Okres był długi, ale związane to było z tym, że praktycznie 90% zespołu zostało zmienione. Mamy mnóstwo zawodników, którzy do tej pory nie stanowiło o sile swoich zespołów, wielu z nich grało w poprzednich klubach wchodząc z ławki, a tutaj będą pełnić zupełnie inną rolę. Będą siłą zespołu i dlatego ten okres przygotowawczy był tak długi. Minusem jest to, że nie mogliśmy przygotowywać się jednak w pełnym składzie. Dustin Watten doleciał do nas tydzień temu, teraz się jeszcze rozchorował i nie mógł zagrać w meczu z Resovią. Cieszę się jednak, że dobrze i w miarę w zdrowiu przepracowaliśmy ten czas, bo kilka urazów oczywiście się zdarzyło, ale nie były one poważne. Liga jednak wszystko zweryfikuje, bo trudno cokolwiek mówić na podstawie sparingów, każdy z zespołów na kolejne mecze wychodził w różnych zestawieniach i my przez ten okres staraliśmy się skupić przede wszystkim na swojej grze i z tygodnia na tydzień ją poprawiać. Na ile to nam wystarczy? Zobaczymy, bo tak mocnej i wyrównanej ligi jeszcze nie było. 

Czy gra pana drużyny wygląda już tak, jakby sobie pan tego życzył? 

– Mamy coraz więcej momentów dobrej gry, ale przytrafiają nam się też słabsze fragmenty. Nasza rola jest taka, żeby było ich jak najmniej. Mnóstwo rzeczy zależy jednak od przeciwnika. W meczu z rzeszowskim zespołem graliśmy bardzo fajnie, przyjmowaliśmy bardzo dobrze, co przekładało się na skuteczną grę w ataku w pierwszych partiach, ale w czwartym i piątym secie zespół Resovii mocniej kopnął na zagrywce, nam automatycznie spadło przyjęcie i skuteczność w ofensywie. Musimy sobie z tym radzić. Mamy tydzień przygotowań do meczu z Asseco Resovią, która jest jednym z kandydatów do walki o mistrzostwo Polski, natomiast my będziemy się starać zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby powalczyć na naszym terenie. 

Czyli rozumiem, że trener nie odkrył jeszcze wszystkich kart przed tym inauguracyjnym meczem? 

– Parę dylematów na szczęście też jeszcze mam, bo w zespole jest fajna rywalizacja. Jest też kilku pewniaków, co było widać w okresie przygotowawczym. Cieszę się, że również zmiennicy w tym okresie wyglądali coraz fajniej. Ważne jest to, jak będzie to wyglądać w PlusLidze. Dojdzie bowiem stres i zobaczymy, jak moi siatkarze sobie z nim poradzą. Wielu z nich nie stanowiło o sile swoich klubów, wchodzili z ławki. Tutaj będą mieli inną rolę, na ich barkach będzie spoczywał ciężar zdobywania punktów.

Co w takim razie będzie w tym sezonie siła GKS-u Katowice? 

– Myślę, że cała drużyna będzie naszą siłą. Zawodnicy pracują bardzo dobrze i bardzo ciężko. W zespole jest fajna atmosfera, wszyscy się wzajemnie wspierają i to jest ważne. Na pewno, kiedy się wygrywa atmosfera zawsze jest dużo lepsza, mam nadzieję, że trochę tych meczów wygramy, ale liczę na to, że również po porażkach będzie ona dobra. 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved