Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Ten mecz pokazał, że mamy zespół

Dariusz Daszkiewicz: Ten mecz pokazał, że mamy zespół

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mówi się ostatnio, że są trzy pewne rzeczy na tym świecie: śmierć, podatki i tie-break w meczu GKS-u Katowice. Zgodnie z tym w Suwałkach mieliśmy okazję obejrzeć pięć setów. Lepsi w tym meczu okazali się goście ze Śląska. Po spotkaniu bardziej zadowolony był trener Dariusz Daszkiewicz, ale również Andrzej Kowal, komplementując postawę katowiczan, dostrzegał jednocześnie pozytywne wnioski dla swojego zespołu. 

– Nowy rok zaczęliśmy zwycięskim tie-breakiem i liczę, że będziemy dalej wygrywać. Mam nadzieję, że zdrowotnie wszystko będzie ok, bo na razie mamy problemy kadrowe – powiedział chwilę po spotkaniu szkoleniowiec GKS-u.



Trener katowiczan podkreślał przede wszystkim efekty pracy treningowej, wykonanej przez jego drużynę. – Dużo czasu poświęcamy na funkcjonowanie elementu blok-obrona i myślę, że ostatnio to widać, bo nawet jeśli nie zdobywamy punktów bezpośrednio blokiem, to mamy dużo wybloków i piłek obronionych. Był to dziś jeden z kluczowych elementów w meczu. Daszkiewicz zwrócił również uwagę na efektywność jego zespołu w grze ofensywnej. –  Ważna była również skuteczność ataku, na 120 wykonanych prób, tylko dwukrotnie się pomyliliśmy, a graliśmy bez podstawowego atakującego. Na koniec opiekun GKS-u docenił zespołowość  i wartość zmienników w meczu przeciwko suwalczanom. – Dziś super zawody zagrał Wiktor Musiał, świetnie zagrał Emanuel Kohut, a w trudnym momencie ciężar gry udźwignął Maciej Fijałek. To pokazuje, że mamy zespół – nie tylko siedmiu zawodników, a pełną czternastkę i w każdej chwili ktoś może wejść i pokazać swoje umiejętności. 

Trener Andrzej Kowal komplementował po meczu dobrą grę rywala – Po porażce człowiek zawsze czuje rozgoryczenie i złość. Dziś na pewno trzeba docenić zespół z Katowic za to, co zagrali od drugiego seta. Ciężko było ich ruszyć w przyjęciu, grali na dobrym procencie w odbiorze, co szybko się przełożyło na skuteczność w pierwszej akcji. W tym elemencie przewyższali nas zdecydowanie. Szkoleniowiec Ślepska docenił też występ swojego zespołu. – Żaden trener nie cieszy się z porażki, ale ja się cieszę z jednego punktu, bo to w dalszej perspektywie może mieć duże znaczenie. Fajnie, że zawodnicy po raz kolejny potrafili się podnieść, pomimo tego że przegrywaliśmy 2:1. Jest oczywiście rozgoryczenie, bo to pierwszy nasz przegrany tie-break. 

 

źródło: opr. własne, PLS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved