Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Lepiej nam się gra, gdy nie jesteśmy faworytem

Dariusz Daszkiewicz: Lepiej nam się gra, gdy nie jesteśmy faworytem

fot. Klaudia Piwowarczyk

Effector Kielce w dwóch ostatnich spotkaniach schodził z boiska pokonany. W ostatniej kolejce 2:3 uległ MKS-owi Będzin, a już w sobotę podopiecznych trenera Dariusza Daszkiewicza czeka starcie z bardziej wymagającym rywalem, ZAKSĄ Kędzierzyna-Koźle. – Będziemy walczyć i na pewno nie wyjdziemy na boisko ze spuszczoną głową – zapowiedział szkoleniowiec kieleckiej ekipy.

Drużyna trenera Dariusza Daszkiewicza zagrała w środę słabszy mecz i w Chęcinach musiała uznać wyższość MKS-u Będzin. Kolejnym rywalem kielczan będzie mistrz Polski i aktualny lider tabeli. ZAKSA przegrała zaledwie jeden mecz, w pozostałych mogła natomiast cieszyć się ze zwycięstwa. Effector jest 9. w klasyfikacji i do tej pory ma na swoim koncie 15 punktów. – Zdecydowanym faworytem meczu jest oczywiście ZAKSA, ale nam lepiej gra się wtedy, gdy nie jesteśmy faworytem. By pokusić się o jakąś niespodziankę w Kędzierzynie-Koźlu, musimy w sobotę zagrać na 110 procent możliwości, a mistrz Polski musi mieć trochę słabszy dzień – mówił Dariusz Daszkiewicz, trener Effectora.



Kielecki zespół do Kędzierzyna-Koźle udał się w piątek, a w drużynie z Opolszczyzny występuje były siatkarz Effectora, Mateusz Bieniek. – Fakt, że dobrze znamy Mateusza, niewiele nam pomoże, bo to zawodnik, który ma wysokie umiejętności i szybko wywalczył sobie ważną pozycję w drużynie mistrza Polski – przyznał Daszkiewicz, który zdradził również plan na najbliższy mecz: – Musimy zagrać bardzo dobry mecz, by myśleć nawet o jednym punkcie. To nie przypadek, że ZAKSA jest liderem. To zespół, który zawsze jest maksymalnie skoncentrowany na każdym przeciwniku, dlatego słabsze momenty przytrafiają mu się niezwykle rzadko. Ale oczywiście będziemy walczyć i na pewno nie wyjdziemy na boisko ze spuszczoną głową – zapowiedział trener Effectora. Kędzierzynianie w ostatnich trzech spotkaniach nie stracili ani jednego seta, pewnie pokonali kolejno Indykpol AZS Olsztyn, AZS Częstochowa, a w minioną środę nie dali szans BBTS-owi Bielsko-Biała. Teraz drużynę Ferdinando de Giorgiego czeka kolejny mecz. Początek spotkania w hali Azoty w sobotę o 16:30.

źródło: echodnia.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved