Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Bardzo mi brakowało tej adrenaliny

Dariusz Daszkiewicz: Bardzo mi brakowało tej adrenaliny

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Cały czas miałem coś wspólnego z siatkówką, dużo czasu poświęcałem na siatkówkę z dzieciakami, młodzieżą, pracowałem w Szkole Mistrzostwa Sportowego Wybicki Kielce, więc kontakt z siatkówką był, natomiast to nie jest na pewno taka adrenalina, jak te mecze w PlusLidze, więc tego na pewno mi brakowało – mówi nowy trener GKS-u Katowice, Dariusz Daszkiewicz.

Przede wszystkim to była dobra oferta. Jest to klub, który już ma tradycje siatkarskie i przede wszystkim ma dobrą organizację. To było kluczowe. Po moich doświadczeniach w poprzednim klubie ta organizacja jest bardzo ważna. Tutaj jest szansa na proces budowania zespołu, który trwa. To nie jest jeden sezon, dwa. Z reguły potrzeba trzech sezonów, żeby zbudować zespół taki na miarę oczekiwań. Myślę, że tutaj jest taka szansa, są zabezpieczone finanse, nigdy klub nie miał problemów z tym. To jest bardzo ważne w tym procesie. To były główne powody, ale również chęć powrotu do gry na plusligowych arenach – mówi o przyczynach podpisania kontraktu z GKS-em Katowice Dariusz Daszkiewicz.



Tej adrenaliny bardzo mi brakowało. Cały czas miałem coś wspólnego z siatkówką, dużo czasu poświęcałem na siatkówkę z dzieciakami, młodzieżą, pracowałem w Szkole Mistrzostwa Sportowego Wybicki Kielce, więc kontakt z siatkówką był, natomiast to nie jest na pewno taka adrenalina, jak te mecze w PlusLidze, więc tego na pewno mi brakowało – dodaje nowy szkoleniowiec katowiczan, który miał okazję prowadzić zespół podczas meczu w Katowicach. – Takich meczów, jak te w Spodku się nie zapomina. To było duże wydarzenie dla mnie jako trenera i praktycznie dla wszystkich zawodników, którzy wtedy reprezentowali barwy Effectora, móc zagrać w takim miejscu, bardzo istotnym dla polskiej siatkówki. To zwycięstwo 3:0 nad GKS-em Katowice na pewno utkwiło mi bardzo w pamięci – przyznaje Daszkiewicz.

Tutaj bardzo fajny wynik zrobił Piotrek Gruszka, miał na to czas, miał czas na budowę zespołu. Ten zespół widać było, że co roku robi progres i zakończył proces budowania zespołu w tym roku bardzo dobrym wynikiem. Ósme miejsce to jest naprawdę dobry wynik. Oczywiście podejrzewam, że i zawodnicy, i trener rozpatrują, że gdyby mecze np. z Cuprum Lubin potoczyłyby się inaczej, to wynik mógłby być jeszcze lepszy, natomiast ten wynik jest bardzo dobry a ja mam nadzieję, że to nie będzie najlepszy wynik w historii, że te wyniki będą lepsze też pod moją wodzą – mówi trener GKS-u. – Dla mnie bardzo ważne jest przepracowanie odpowiednio okresu przygotowawczego. Ten okres będzie bardzo ważny, w nim każdy z zawodników, który będzie do dyspozycji, dostanie swoje szanse, żebyśmy mogli wyselekcjonować tę szóstkę – siódemkę do grania. Wiadomo, że tak chcemy zbudować ten zespół, żeby nie zakończyć na szóstce-siódemce, żeby cała czternastka była bardzo wartościowa, wnosiła coś pozytywnego do gry. Mam nadzieję, że tak się stanie. Z zawodnikami, z którymi rozmawiamy, mam nadzieję, że te rozmowy zakończą się pozytywnie, że zagwarantują nam to, że katowicki zespół będzie grał bardzo dobrze – przyznaje Daszkiewicz.

Kiedy katowiczanie rozpoczną przygotowania do nowego sezonu? – Wszystko zależy od terminu, kiedy ruszy liga. W tej chwili sezon reprezentacyjny jest bardzo szalony, bo jest turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, mistrzostwa Europy, zaraz po nich zaczyna się Puchar Świata. Czekam na informację, kiedy rozpoczyna się liga, ale myślę, że przygotowania ruszą na początku sierpnia – kończy Dariusz Daszkiewicz.

źródło: inf. własna, siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved