Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Daniel Wolny: Największym problemem jest nasza gra

Daniel Wolny: Największym problemem jest nasza gra

fot. BBTS

– Lechia we własnej hali jest bardzo mocna, ale z przebiegu meczu jasno wynika, że mogliśmy ją ugryźć. Szkoda zwłaszcza pierwszego seta, w którym przez większość czasu prowadziliśmy, ale nasze proste błędy zadecydowały o tym, że go przegraliśmy – powiedział po porażce w Tomaszowie Mazowieckim trener BBTS-u Bielsko-Biała, Daniel Wolny.

Siatkarze BBTS-u Bielsko-Biała nie mogą znaleźć odpowiedniego rytmu gry. W szóstej kolejce przegrali na wyjeździe z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Mimo że mieli szanse, aby zdobyć jakieś punkty, to przegrane końcówki sprawiły, że komplet oczek pozostał w Tomaszowie Mazowieckim. – Ten mecz był bardzo ciężki. Nie da się ukryć, że Lechia we własnej hali jest bardzo mocna, ale z przebiegu meczu jasno wynika, że mogliśmy ją ugryźć. Szkoda zwłaszcza pierwszego seta, w którym przez większość czasu prowadziliśmy, ale nasze proste błędy zadecydowały o tym, że go przegraliśmy. Z kolei w czwartej partii odrobiliśmy dużą stratę, ale znowu nie wytrzymaliśmy końcówki. Szkoda porażek w końcówkach, bo mogliśmy wywieźć punkty z Tomaszowa Mazowieckiego – ocenił Daniel Wolny, szkoleniowiec drużyny z Bielska-Białej.



Dobrą siatkówkę pokazała ona tylko w trzecim secie, którego wygrała bardzo wyraźnie, ale do tie-breaka nie potrafiła już doprowadzić. – To pokazuje jak nierównym jesteśmy zespołem. Potrafimy wygrać seta z przewagą ponad dziesięciu punktów. Ale chwila dekoncentracji powoduje, że pojawiają się Proste błędy, drużyna zaczyna się denerwować, deprymować a przez to rywal nam odjeżdża. Na pewno trzeba ustabilizować grę, bo drużynie z tak dużym doświadczeniem nie powinny zdarzać się sety poniżej 15 punktów – dodał szkoleniowiec ekipy z Beskidów.

Bez wątpienia początek sezonu nie jest udany dla BBTS-u. Drużyna, która miała walczyć o powrót do PlusLigi, wyraźnie zawodzi. Poniosła cztery porażki z rzędu, przez co plasuje się dopiero na dziesiątej pozycji w stawce. Przed nią starcie z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały. Oni plasują się dopiero na dwunastym miejscu, więc bielszczanie liczą, że w końcu uda im się przełamać złą passę. – Jeśli się odbijać, to od młodzieży ze spały. Oczywiście, nic nie można ujmować ich umiejętnościom. Na pewno nie będzie to dla nas łatwy mecz, tym bardziej, że w każdej kolejce, poza pierwszą, w której grali ze Stalą, byli w stanie urwać seta rywalom, a nawet wygrać z beniaminkiem z Głogowa – podkreślił trener BBTS-u, według którego w najbliższych meczach kluczowa będzie postawa bielskiego zespołu, który wciąż nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. – Największym problemem jest nasza gra. Jeśli wejdziemy na ten poziom, który prezentujemy chociażby na treningach, to wydaje mi się, że nie powinno być problemów z pokonaniem najbliższych przeciwników – zakończył Daniel Wolny.

źródło: bbts.tv, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved