Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Żadne rzeczy mnie nie dziwią

Daniel Pliński: Żadne rzeczy mnie nie dziwią

fot. Katarzyna Antczak

Drużyna Indykpolu AZS-u Olsztyn musiała odbyć długą podróż, by zwyciężyć nad Lotosem Treflem Gdańsk. Olsztynianie prowadzili w tym spotkaniu już 2:0, jednak o ich triumfie zadecydował dopiero tie-break. Daniel Pliński, środkowy akademików, przyznaje, że takie sytuacje się zdarzają, jednak najważniejsze jest zwycięstwo.

Bardzo boli ten punkt, który uciekł?

Daniel Pliński: – Nie, powiem szczerze, że to spotkanie, to zwycięstwo smakuje bardzo mocno, bo ten mecz nam już powoli uciekał i wydawało się, że to Gdańsk wygra 3:2, ale w tie-breaku pokazaliśmy kawał charakteru i to jest chyba największy sukces tego meczu. Dwa pierwsze sety to był koncert w naszym wykonaniu. Broniliśmy tak dużo piłek, do tego dużo problemów zespołu z Gdańska, ale później role trochę się odwróciły.



Czy po drugim secie nie wkradło się do waszych głów lekkie rozluźnienie?

Nie, myślę, że nie. Prowadziliśmy 15:14 i ten trzeci set był taki twardy i na tyle mocny i dlatego tak to wyglądało, że oni przełamali nas w trzecim secie i w tym czwartym gładko wygrali. Jak mówię, to jest bardzo, bardzo ważne, że wygraliśmy 3:2, gdzie mecz wymykał nam się spod kontroli. Można nawet powiedzieć, że już się wymknął.

Ale też sztuką jest wrócić w piątym secie po poprzednim przegranym do 13.

Tak szczerze powiedziawszy, to często nie ma znaczenia – czasami wygląda to brzydko. Tak jest w siatkówce, w którą gram już, powiedzmy (śmiech), profesjonalnie ponad dwadzieścia lat, że nie zawsze to się udaje, ale żadne rzeczy mnie nie dziwią i takie zastoje też się zdarzają.

Patrząc na statystyki, rywale z Gdańska zdominowali was w bloku, zdobywając czternaście punktów w tym elemencie przy waszych trzech.

No tak, zdominowali nas, ale czasami tak po prostu jest. Kiedy Michal Masny jest w drugiej linii, oni mają naprawdę wysoki blok. Mają dwóch środkowych i trzech skrzydłowych, którzy bardzo dobrze blokują, ale wspomniany wcześniej Masny też robi w tym bloku to, co może – zasłania co jest w stanie. To jest drużyna, która dobrze broni, dobrze blokuje i dzisiaj to pokazała. Mieliśmy nie atakować w Paszyckiego, ale chyba zbyt dużo razy przez niego zaatakowaliśmy, jednak proszę mi uwierzyć – to już teraz nie ma znaczenia.

Możecie teraz świętować zwycięstwo. A pana urodziny jak będą świętowane?

Z przyjaciółmi. Przyjechali do mnie z Bełchatowa i podejrzewam, że dzisiaj posiedzimy troszkę, wypijemy jakąś herbatkę, może kawkę, coś zjemy i pewnie pójdziemy spać.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Wywiady

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved