Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Wróciliśmy z dalekiej podróży

Daniel Pliński: Wróciliśmy z dalekiej podróży

fot. Arkadiusz Buczyński

– Graliśmy nawet nieźle, a znowu przegraliśmy. Po drugim secie drużyna z Radomia wzmocniła atak. Wszedł Bołądź, w ataku wspierał go mocno Szalpuk, a my nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Za dużo błędów popełniliśmy też w polu serwisowym. To były nasze bolączki – powiedział po porażce z Cerrad Czarnymi Radom szkoleniowiec BBTS-u Bielsko-Biała, Krzysztof Stelmach.

Blisko sprawienia niespodzianki byli gracze BBTS-u, którzy prowadzili już w Radomiu z Czarnymi 2:0, ale nie potrafili postawić kropki nad i. Gospodarze przeczekali napór bielszczan, a z biegiem trwania meczu zaczęli poprawiać swoją grę, szczególnie w ofensywie, co pozwoliło im przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. – Przez dwa sety mecz był dla nas bardzo skomplikowany. Rywale kończyli nawet najtrudniejsze piłki i wygrywali 2:0. Potem uaktywnił się Bartłomiej Bołądź i w ogóle jako zespół poprawiliśmy swoją grę w ataku. Wygraliśmy zasłużenie – zaznaczył Raul Lozano. W podobnym tonie wypowiedział się Daniel Pliński, który nie ukrywał zadowolenia, że gospodarzom udało się odwrócić losy pojedynku. – Był to trudny dla nas mecz. Można powiedzieć, że wróciliśmy z dalekiej podróży. Scenariusz był podobny do meczu w Bielsku-Białej, gdzie też triumfowaliśmy po tie-breaku – skwitował krótko kapitan Czarnych.



Odmienne nastroje panowały wśród przyjezdnych, którzy odczuwali niedosyt po końcowym gwizdku sędziego. Po dwóch setach wydawało się, że sprawią oni niespodziankę, ale w kolejnych odsłonach nie znaleźli skutecznej recepty na zatrzymanie coraz lepszej gry przeciwników. Krzysztof Stelmach zwrócił też uwagę, że jego podopieczni popełnili za dużo błędów własnych, co uniemożliwiło im przypieczętowanie wygranej. – Graliśmy nawet nieźle, a znowu przegraliśmy. Po drugim secie drużyna z Radomia wzmocniła atak. Wszedł Bołądź, w ataku wspierał go mocno Szalpuk, a my nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Za dużo błędów popełniliśmy też w polu serwisowym. To były nasze bolączki – podkreślił trener bielskiego zespołu. Rozczarowany był też kapitan BBTS-u, bowiem nie wykorzystał on okazji na ogranie radomian. – Mieliśmy szansę wywieźć z Radomia więcej niż jeden punkt. Niestety, prowadząc 2:0, oddaliśmy pole rywalowi – zakończył Marcin Wika.

*Więcej w Gazecie Wyborczej Radom

źródło: inf. własna, radom.sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved