Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Dwa lata w Radomiu były najlepszymi w mojej karierze – cz. I

Daniel Pliński: Dwa lata w Radomiu były najlepszymi w mojej karierze – cz. I

fot. Katarzyna Antczak

– Nie odszedłem z Cerrad Czarnych Radom z powodu pieniędzy. Bardzo żałuję, że już tutaj więcej nie zagram, na pewno będzie mi brakowało atmosfery tego miejsca – tak Daniel Pliński skomentował powody odejścia z szóstej drużyny tegorocznych rozgrywek. W rozmowie ze Strefą Siatkówki środkowy podsumował także dwa sezony spędzone w Radomiu, a także ocenił pracę z Raulem Lozano.

W jednym z wywiadów powiedziałeś, że do czterdziestki chciałbyś grać w Cerrad Czarnych Radom. Co się stało, że tego założenia nie zrealizujesz?



Daniel Pliński:Nie doszedłem do porozumienia z prezesem Mariuszem Szyszko i dlatego rozstałem się z klubem. Na tę propozycję, która dostałem, po prostu nie mogłem się zgodzić.

Często w takich sytuacjach pojawiają się głosy, że zawodnicy odchodzą do innych klubów dla dużo wyższych pieniędzy. W twoim przypadku tak nie było?

– Chcę podkreślić, że nie odszedłem z Radomia z powodu pieniędzy. Bardzo szkoda, że tak to wyszło. Dlatego chciałbym podziękować wszystkim tym, co pracowali w klubie, na czele z całym sztabem szkoleniowym. I oczywiście naszym wspaniałym kibicom, którzy byli z nami na dobre i na złe. To są naprawdę wyjątkowi ludzie, tworzyli na meczach fantastyczną atmosferę. W Radomiu był niepowtarzalny klimat i tego na pewno będzie mi brakowało. Do 30 czerwca obowiązuje mnie kontrakt z Cerrad Czarnymi, rozpoczęliśmy okres roztrenowania. Poza tym mamy jeszcze kilka akcji promocyjnych klubu, w których będę uczestniczył. Na pewno będzie mi bardzo trudno opuszczać miasto. Możemy mówić o jakimś smutku czy bólu, uczestnictwo w tych wszystkich wydarzeniach też pewnie tego nie ułatwi, ale całe życie byłem profesjonalistą i bardzo poważnie podchodziłem do swoich obowiązków. Trzeba się zawsze rozstać z klasą i staram się to zrobić.

Jak możesz podsumować ten czas w Cerrad Czarnych?

– To były wspaniałe dwa lata, najlepsze w mojej karierze.

Naprawdę? W końcu to w innych klubach zdobywałeś medale…

– Absolutnie, wspaniała przygoda, wspaniali ludzie, miasto.

Informacja o twoim odejściu wywołała spore zamieszanie w mediach. Zdaniem kibiców byłeś idealnym kapitanem.

– Podejrzewam, że reakcje były mieszane, znając podejście internautów, ale fajnie, że ktoś ocenia to pozytywnie, za co jestem wdzięczny. Zarówno ta, jak i ubiegłoroczna drużyna była bardzo pokorna, więc bycie kapitanem to czysta przyjemność. Wydaje mi się, że jednak w tym roku atmosfera była lepsza, bo na atmosferę wpływają wyniki. Chemia między nami była na niesamowitym poziomie. Oprócz wyniku był jeszcze jeden czynnik, który o tym zadecydował – ściągnięcie naszej kochanej maskotki, czyli Nevena Majstorovicia. W stresującej sytuacji zawsze umiał rozbawić zespół, fajnie, że tacy ludzie przychodzą do Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved