Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Daniel Gąsior: Był to dla nas mecz za sześć punktów

Daniel Gąsior: Był to dla nas mecz za sześć punktów

fot. KS Norwid Częstochowa

– Był to dla nas mecz za sześć punktów, tym bardziej, że drużyny, które są za nami w tabeli, starają się nas gonić. Wiedzieliśmy jak duża waga jest tego meczu – powiedział po wygranej z Chrobrym atakujący AGH AZS Kraków, Daniel Gąsior.

Siatkarze AGH Kraków wciąż walczą o znalezienie się w czołowej ósemce. W minionej kolejce Krispol I ligi wykazali wyższość u siebie nad Chrobrym Głogów, nie oddając mu żadnego seta. – W dwóch pierwszych setach graliśmy konsekwentnie. Przeciwnik mocno nam się postawił, a gra była wyrównana. Dopiero w trzecim secie rywale pękli, a my dobrze zagraliśmy w zagrywce i ataku. Myślę, że to zaprocentowało – skomentował Daniel Gąsior, który nie ukrywał, że potyczka z głogowianami miała dla AGH niebagatelne znaczenie. – Był to dla nas mecz za sześć punktów, tym bardziej, że drużyny, które są za nami w tabeli, starają się nas gonić. Wiedzieliśmy jak du ża waga jest tego meczu – dodał atakujący ekipy z Małopolski.



Głogowianie podjęli walkę z gospodarzami, ale w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowywali gracze AGH, którzy dzięki temu rozstrzygnęli na swoją korzyść pierwszą i drugą odsłonę, a w trzeciej dopełnili formalności. – Dwa pierwsze sety były bardzo trudne, bo głogowianie prezentowali się bardzo dobrze. Skutecznie przyjmowali, zagrywali. Potrafiliśmy jednak ich przełamać. To było decydujące. Poradziliśmy sobie w przyjęciu. Nie było większego przestoju w całym meczu w tym elemencie. To wykorzystał Karol Jankiewicz, który bardzo dobrze poprowadził grę. Z dobrej strony pokazał si ę też Patryk Łaba. Trzeci set był już konsekwencją tego, co wydarzyło się w dwóch pierwszych. Złamaliśmy przeciwnika i kontrolowaliśmy już boiskowe wydarzenia – zaznaczył szkoleniowiec AGH, Andrzej Kubacki.

Drużyna z Małopolski nie ukrywała radości po wywalczeniu kompletu punktów, tym bardziej, że dzięki nim pozostała w grze o awans do play-off. – Najbardziej cieszą trzy zdobyte punkty w meczu z przeciwnikiem, który był blisko nas w tabeli. Chcemy uciec od strefy spadkowej, a najlepiej dostać się do ósemki, więc trzy punkty są jak najbardziej dla nas cenne – skomentował Patryk Łaba, który nie ukrywał, że krakowianie byli przygotowani na trudną przeprawę. – Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu. Wiedzieliśmy, że w decydujących momentach rywale nie będą popełniać błędów. Czasami tak było, ale na szczęście tych końcówek nie było dużo. Mieliśmy spokojną przewagę, szczególnie w trzecim secie. Cieszę się, że bardzo dobrze zagraliśmy w zagrywce, popełniając mało błędów. Patrzymy w przyszłość pozytywnie – zaznaczył MVP spotkania z beniaminkiem z Głogowa.

Chrobry liczył na podtrzymanie zwycięskiej passy, ale tym razem ta sztuka mu się nie udała. Według trenera przyjezdnych kluczem do sukcesu gospodarzy była zagrywka, w której zaprezentowali się ze znacznie lepszej strony niż goście. – Zagrywka nie była taka jakiej byśmy sobie życzyli. Graliśmy miękko, często w strefę szóstą albo w libero. To był element, w którym krakowianie byli zdecydowanie lepsi od nas. Przez to rywalom łatwiej grało się w ataku – ocenił Dominik Walenciej, który docenił postawę głogowskich kibiców, którzy wspierali beniaminka. – Zawsze jest miło jak kibice za nami jeżdżą. Wynikowo raz jest lepiej, innym razem gorzej. Zazwyczaj w halach rywali gramy słabiej, a mimo tego kibice są z nami. Cieszymy się, że są z nami. Mamy nadzieję, że w końcu na wyjeździe zagramy taki mecz jak u siebie. Potrafimy grać dużo lepiej w siatkówkę, ale niestety tym razem tego nie pokazaliśmy – zakończył szkoleniowiec Chrobrego Głogów.

źródło: AGH Kraków - facebook, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved