Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Damian Wojtaszek: Musimy wspiąć się na wyżyny

Damian Wojtaszek: Musimy wspiąć się na wyżyny

fot. Joanna Skólimowska

Po zakończonym niedawno Final Four Ligi Mistrzów, w którym Resovia Rzeszów zajęła czwarte miejsce, rzeszowianie wracają na ligowe parkiety. – Każda z tych drużyn była do ugryzienia. W Lidze Mistrzów wygraliśmy tzw. „buraka”, niestety musimy pogodzić się z tym, że małe, proste błędy, detale były decydujące – o rywalizacji w Krakowie mówił Damian Wojtaszek, odnosząc się do decydujących spotkań sezonu. – Będziemy musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości.

Final Four Ligi Mistrzów zakończyło się dla was zgodnie z najczarniejszym scenariuszem. Po spotkaniu o brąz uwagę zwracała przede wszystkim liczba niewymuszonych błędów własnych po waszej stronie. W tym można upatrywać głównej przyczyny porażki?



Damian Wojtaszek: – Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, o meczu z Zenitem też możemy mówić jako niezłym meczu, tam tak naprawdę drugi set był decydujący i niewiele zabrakło, aby ten mecz zakończył się inaczej. Każda z tych drużyn była do ugryzienia. Niestety wygraliśmy na tym turnieju tzw. „buraka”. Na turnieju w Krakowie zgromadziły się cztery wyjątkowo mocne drużyny i niestety musimy pogodzić się z tym, że małe, proste błędy, detale były decydujące. Przeciwnicy bardzo dobrze to wykorzystali i zakończyło się tak, a nie inaczej.

Po półfinałowym meczu i gładkiej przegranej Lube zmiana obrazu gry rywala o 180 stopni była elementem zaskoczenia?

– Właśnie po takim meczu wiadomo, że rywal będzie chciał zagrać jak najlepsze spotkanie. Rzeczywiście w sobotę w rywalizacji z Trento totalnie nic im nie wychodziło. Na pewno po tamtym meczu była jakaś rozmowa, pogadanka i byli świadomi, że muszą zagrać zdecydowanie lepiej, czego efekty zresztą widzieliśmy. My staraliśmy się też zagrać na wysokim poziomie i wygrać tę walkę, jednak tak jak wspomniałem, szczegóły zadecydowały o tym, że finalnie to Włosi wygrali 3:2.

W decydującym secie wasza zagrywka też nie była taka, jakiej można by oczekiwać. Przykładem mogą być 4 błędy popełnione w tym elemencie w tie-breaku?

– Każda drużyna podejmowała ryzyko, raz wychodziło, raz nie. To, że cztery razy zagraliśmy w siatkę, czy popełniliśmy błąd w zagrywce, nie znaczy jeszcze, że rzutuje to na ocenę całego spotkania. Musieliśmy odrzucić rywali od siatki, raz się to udawało, raz niekoniecznie, ale musieliśmy próbować. Poza tym jest jeszcze sporo innych elementów, które musimy poprawić, aby wygrać mistrzostwo Polski.

Wraca jeszcze temat tzw. „klątwy gospodarza” Final Four. Również wam nie udało się przełamać tej pechowej serii drużyn organizujących turniej finałowy.

– Nie patrzyliśmy na to, przy tak wspaniałej publiczności chcieliśmy zagrać bardzo dobry turniej. Szkoda że nie zdobyliśmy medalu, ale cieszy, że kibice dopisali. Widać, jak wielu mamy kibiców siatkówki w Polsce, ale też i sympatyków Asseco Resovii Rzeszów, którzy będą za nami jeździli na koniec świata. Siatkówka cały czas jest na topie.

W pomeczowych komentarzach pojawiały się opinie, że ten wynik jest porażką. Zgodziłbyś się z tym, czy w ocenie samej postawy i gry zespołu zwróciłbyś uwagę na jakieś pozytywy?

– Są plusy i minusy. To, że nie mamy medalu, na pewno nas podbuduje przed walką o mistrzostwo Polski. Ale każdy z nas jest klasowym zawodnikiem i chce grać jak najlepiej i to, że nie wygraliśmy tego decydującego meczu w Final Four, może być uznane za porażkę.

Ta porażka spotęguje głód sukcesu przed tymi ostatnimi meczami sezonu?

– Na pewno. Cieszymy się, że udało nam się awansować do finału PlusLigi. Nie jesteśmy faworytem, ale damy z siebie wszystko. Będziemy musieli wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Bo jeżeli nie zagramy swojej siatkówki na najwyższym poziomie, to ZAKSA szybko to wykorzysta.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved