Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Damian Wojtaszek: Nie ma już miejsca na porażki

Damian Wojtaszek: Nie ma już miejsca na porażki

fot. Katarzyna Antczak

– Nie było mowy o żadnej kalkulacji, analizowaniu potencjalnych przeciwników. Dla całej reprezentacji najważniejsza jest po prostu wygrana. Chcemy krok po kroku odnosić kolejne zwycięstwa i nie skupiać się na tym, kto akurat stoi po drugiej stronie siatki. W Krakowie powalczymy o ćwierćfinał – powiedział o poniedziałkowym starciu z Estończykami i zbliżających się barażach Damian Wojtaszek. 

W ostatnim meczu fazy grupowej Polacy po dobrym spotkaniu, choć nie bez problemów, pokonali reprezentację Estonii 3:0. – Każdy mecz w takim turnieju rozgrywany jest pod dużą presją. Od teraz nie ma miejsca na porażki, ponieważ jakakolwiek przegrana od razu eliminuje nas z turnieju. Mecz z Estonią jest jednak dobrym prognostykiem przed meczem barażowym ze Słowenią. Zamykamy temat grupowy, teraz powalczymy w Krakowie o ćwierćfinał – powiedział po meczu Damian Wojtaszek. – Do każdego pojedynku musimy podchodzić skoncentrowani w stu procentach. Tu nie ma łatwych przeciwników. Każda drużyna jest nieobliczalna, w każdym zespole są zawodnicy, którzy reprezentują bardzo wysoki poziom. Cały czas musimy być więc skoncentrowani, ponieważ po drugiej stronie siatki zawsze stoi dobry przeciwnik. Każdy może wygrać, dlatego nie ma mowy o lekceważeniu rywali. Chcemy pokazać to, w czym jesteśmy najmocniejsi – zarówno indywidualnie, jak i drużynowo – i przełożyć to na parkiet. Mamy nadzieję, że kibice dopiszą i, podobnie jak miało to miejsce w poprzednich meczach, hala będzie wypełniona po brzegi. Liczymy, że takie wsparcie poniesie nas do kolejnego zwycięstwa – dodał libero.



Biało-czerwoni już przed starciem z Estończykami mieli zapewniony udział w dalszej fazie mistrzostw. Od wyniku spotkania zależało jedynie, czy zajmą 2. czy 3. miejsce w tabeli, a w konsekwencji z kim zmierzą się w meczu barażowym. Gdyby przegrali, mogliby mieć teoretycznie łatwiejszą drogę do strefy medalowej. W barażu zagraliby z reprezentacją Bułgarii, zaś w ewentualnym ćwierćfinale czekałoby ich ponownie starcie z Serbami. Polacy nie zamierzali jednak kalkulować. Zwycięstwo z Estonią i 2. miejsce w grupie A sprawiło, że o ćwierćfinał powalczą w środę ze Słoweńcami, a w kolejnym etapie na drodze do upragnionego ćwierćfinału staną niepokonani jak dotąd Rosjanie. – Nie było mowy o żadnej kalkulacji, analizowaniu potencjalnych przeciwników. Nie wiem, jak wyglądało to w sztabie, ale my, zawodnicy, nawet o tym nie rozmawialiśmy. Dla całej reprezentacji najważniejsza jest po prostu wygrana. Chcemy krok po kroku odnosić kolejne zwycięstwa i nie skupiać się na tym, kto akurat stoi po drugiej stronie siatki – przyznał Wojtaszek.

W poniedziałkowym meczu Estończyków na trybunach Ergo Areny wspierała bardzo liczna grupa kibiców. Biało-czerwoni nie byli tym jednak zaskoczeni. – Po wcześniejszych spotkaniach wiedzieliśmy już, że do Gdańska przyjechały tysiące estońskich kibiców, którzy bardzo aktywnie wspierają swoich zawodników. Rozmawialiśmy również z Ardo Kreekiem, który zapowiedział, że na naszym meczu pojawi się wielka grupa ich kibiców. Estończycy stworzyli bardzo fajną atmosferę, ale polscy fani również dopisali. Jesteśmy im bardzo wdzięczni za to, że zawsze są z nami – zakończył libero reprezentacji Polski.

Na co stać biało-czerwonych w mistrzostwach Europy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna, onicowarszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved