Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Damian Wojtaszek: To nie był jednostronny mecz

Damian Wojtaszek: To nie był jednostronny mecz

fot. Katarzyna Antczak

Po raz kolejny Asseco Resovia nie sięgnie po Puchar Polski. W starciu decydującym o awansie do turnieju finałowego tej imprezy podopieczni Andrzeja Kowala 2:3 ulegli zespołowi z Gdańska. – Ten mecz powinien się skończyć dla mnie całkiem innym wynikiem. Powinniśmy to spotkanie wygrać 3:1 – przyznał po spotkaniu libero rzeszowian, Damian Wojtaszek.

Ćwierćfinał Pucharu Polski w rzeszowskiej hali rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku, ale już od pierwszego seta było jasne, że nie będzie do łatwy pojedynek dla żadnej ze stron. Przez całe spotkanie, a szczególnie w piątej partii we znaki rzeszowskim siatkarzom dał się atakujący Lotosu Trefla Gdańsk, Damian Schulz. – Nie tylko Damian Schulz grał, pomagał mu cały zespół i wygrał po ciężkiej walce. To nie był jednostronny mecz. Staraliśmy się, ile mogliśmy i nie chcieliśmy tak zakończyć tego spotkania – ocenił Damian Wojtaszek.



Ostatni set na początku przebiegał zdecydowanie na korzyść gości z Pomorza, którzy prowadzili już 8:3. Nadzieje w serca rzeszowian wlała świetna seria w polu zagrywki Gavina Schmitta, ale ostatecznie końcowe momenty znów należały do ekipy Andrei Anastasiego. – Nie ma sensu już rozmawiać o tym, co się stało w tie-breaku. Ten mecz powinien się skończyć dla mnie całkiem innym wynikiem. Powinniśmy to spotkanie wygrać 3:1, a tie-break w ogólnie nie wchodził w grę – mówił rozgoryczony Wojtaszek. Porażka przekreśliła bowiem szanse jego zespołu na wygraną w Pucharze Polski, a na to trofeum Asseco Resovia czeka już 30 lat. – Przegraliśmy spotkanie decydujące o awansie do turnieju finałowego Pucharu Polski. Musieliśmy wygrać to spotkanie, a niestety nie poszło to po naszej myśli – dodał libero.

Gracze Lotosu Trefla Gdańsk brylowali przede wszystkim w elemencie bloku, aż 14 razy powstrzymując ataki rywali, a aż 5 razy ta sztuka udała im się w tie-breaku. Choć to siatkarze z Podkarpacia na przestrzeni całego meczu mieli lepszą skuteczność ataku, to na uwagę zasługuje aż 70% udanych akcji ofensywnych gdańszczan w piątej partii przy zaledwie 24% podopiecznych Andrzeja Kowala. – Musimy przeanalizować, musimy porozmawiać i po prostu zrobić odprawę tego meczu: co zawiodło, co było dobre. Została nam już tylko możliwość wygrania PlusLigi i Ligi Mistrzów – zakończył Damian Wojtaszek. Asseco Resovia trochę z przymusu będzie mieć teraz wolny weekend, a kolejny pojedynek stoczy 19 stycznia, kiedy w ramach  Ligi Mistrzów będzie podejmować Cucine Lube Civitanova.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved