Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Wierzbicki: Osiągnęliśmy dobry wynik

Damian Wierzbicki: Osiągnęliśmy dobry wynik

fot. Tomasz Sowa

TSV Sanok rzutem na taśmę zapewnił sobie grę w pierwszej ósemce drużyn pierwszoligowych. – Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, do samego końca walczyliśmy o prawo gry w fazie play-off, jesteśmy z tego faktu zadowoleni – powiedział Damian Wierzbicki.

TSV Sanok przegrał dwa pierwsze spotkania z rozpędzonym AZS-em Częstochowa. W drugim spotkaniu sanoczanie podjęli walkę, wygrali drugiego seta i przez dłuższy czas prowadzili w czwartej odsłonie spotkania. Pomimo dobrej postawy zeszli z boiska pokonani. – Pierwszy set w drugim spotkaniu przeciwko AZS-owi przegraliśmy przez błędy własne, popełniliśmy ich wiele zwłaszcza w polu zagrywki. Nie mogliśmy się wstrzelić z naszą zagrywkę, druga partia była bardzo dobra w naszym wykonaniu, odskoczyliśmy częstochowianom na parę punktów i pomimo nerwowej końcówki dowieźliśmy wygraną do końca. W trzeciej odsłonie meczu AZS rozbił nas zagrywką, spadło nasze przyjęcie, nasza jakość gry była słaba, graliśmy skrzydłami, a rywale bezbłędnie czytali naszą grę i nas blokowali, wynik w tym secie nie był dla nas najgorszy. W ostatnim secie tego spotkania graliśmy dobrze i miałem nadzieję, że doprowadzimy do tie-breaka i będzie trochę emocji. Nie udała nam się ta sztuka, przy stanie 16:14 mieliśmy kontratak i trzykrotnie nie skończyliśmy piłki, rywal takich błędów nam nie wybaczył. Odwrócili losy tego seta, wzmocnili swoją zagrywkę i wygrali całe spotkanie – podsumował mecz atakujący sanockiego klubu.

Atutem sanoczan jest hala, w której TSV rozgrywa swoje mecze, podopieczni trenera Krzysztofa Frączka w Sanoku zdobyli 24 punkty, podczas gdy na wyjazdach zaledwie 8. – W naszej hali w Sanoku na pewno będzie się nam grało lepiej, w całym sezonie zasadniczym przegraliśmy zaledwie trzy razy (z Krispolem 0:3, Lechią 2:3 i Ślepskiem 2:3 – przyp. red.), a wygraliśmy osiem spotkań. Mam nadzieję, że uśmiechnie się do nas szczęście i podobnie jak to miało miejsce w pierwszym meczu z AZS-em to my będziemy górą i pokonamy częstochowian. Dlaczego nie mamy wygrać dwa razy i dlaczego nie mamy zagrać piątego meczu w Częstochowie? Nie ciąży na nas żadna presja, osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, patrząc na organizację sanockiego klubu. Awans do pierwszej ósemki w naszym wykonaniu trzeba traktować jako sukces ponieważ liga była bardzo wyrównana – powiedział siatkarz.



Dopiero ostatni, wygrany mecz z AGH Kraków zapewnił ekipie z Podkarpacia grę w pierwszej ósemce, sanoczanie obawiali się gry w fazie play-out przeciwko SMS-owi Spała. Rywal ten nie był wygodny dla TSV, ponieważ sanoccy siatkarze swoją wyższość dwukrotnie udowodnili dopiero w tie-breaku. – Od początku sezonu, przez niemal 20. kolejek graliśmy z nożem na gardle, zajmowaliśmy dziewiąte miejsce. Końcówka w naszym wykonaniu była udana, poza tym pomogli nam rywale, ponieważ nie zdobywali punktów. Z drugiej strony zasłużyliśmy na grę w pierwszej ósemce drużyn, głównie poprzez postawę we własnej hali mecze wyjazdowe w tym sezonie zupełnie nam nie wychodziły, ale dlaczego nam te mecze nie wychodziły, to spada to jakby na plan dalszy. Wygraliśmy w tym sezonie 11 meczów, więcej niż w ubiegłym sezonie (w sezonie 106/2017 TSV wygrał w sezonie zasadniczym 9 meczów), zdobyliśmy wiele punktów w Sanoku i z tego faktu bardzo się cieszymy – zakończył Damian Wierzbicki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved