Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Damian Schulz: Punkty są nam teraz potrzebne jak tlen

fot. Łukasz Krzywański

Niezwykle ciekawy przebieg miało środowe starcie Trefla Gdańsk z Jastrzębskim Węglem. Chociaż po dwóch pierwszych setach niewiele wskazywało na to, że gospodarze zdobędą jakieś punkty, gdańszczanie odwrócili przebieg meczu i po tie-breaku triumfowali. – Gra naszego zespołu na początku nie wyglądała najlepiej. W trzecim secie Jastrzębski Węgiel pozwolił nam wrócić do naszej gry, do tego mobilizujące słowa trenera w szatni spowodowały, że wygraliśmy ten niezwykle trudny mecz – powiedział po meczu Michał Kozłowski.

Pierwsze dwa sety toczyły się pod dyktando jastrzębian. Siatkarze z Gdańska zdobyli w nich odpowiednio 20 i 18 punktów. Początek trzeciej partii również należał do przyjezdnych, dopiero od drugiej części tego seta Trefl zaczął doganiać rywali i po ciekawej walce na przewagi wygrali 28:26. W czwartej odsłonie podopieczni Andrei Anastasiego przejęli inicjatywę, wygrywając do 19. W tie-breaku nie brakowało emocji, jednak ostatecznie po ataku Damiana Schulza ze zwycięstwa cieszyli się miejscowi. – Najważniejsze, że wygraliśmy, ponieważ nasze drużyny są blisko siebie w tabeli, mając przed dzisiejszym starciem taką samą liczbę punktów. Na początku jastrzębianie bardzo dobrze serwowali, a po tej dłuższej przerwie wydaje mi się, że ta zagrywka im trochę „siadła”, a my zaczęliśmy grać swoją siatkówkę. Punkty są nam teraz potrzebne jak tlen, dlatego tym bardziej cieszy nas ta wygrana – przyznał po meczu atakujący Trefla Gdańsk.



Rozgrywający gdańskiego zespołu przyznał, że w dziesięciominutowej przerwie trener Anastasi mobilizował zespół. – Gra naszego zespołu na początku nie wyglądała najlepiej. W trzecim secie Jastrzębski Węgiel pozwolił nam wrócić do naszej gry, do tego mobilizujące słowa trenera w szatni spowodowały, że wygraliśmy ten niezwykle trudny mecz. Goście bardzo dobrze grali w zagrywce, a wiadomo, że zagrywka potrafi ustawić cały mecz. Od trzeciego seta jastrzębianie bardziej szanowali piłkę, my z kolei lepiej przyjmowaliśmy i myślę, że to było decydujące w tej niekorzystnej dla nas sytuacji. Wydaje mi się, że na wyróżnienie u przeciwników zasługuje przede wszystkim rozgrywający, który potrafił zaskoczyć swoimi zagraniami. My na szczęście zagraliśmy lepiej zagrywką i to pozwoliło wygrać najpierw trzecią partię, a potem cały mecz – skomentował Michał Kozłowski.

źródło: inf. własna, sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved