Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Schulz: W naszej grze widać braki

Damian Schulz: W naszej grze widać braki

W finałowym meczu XII Memoriału Zdzisława Ambroziaka naprzeciw siebie stanęli Indykpol AZS Olsztyn i Trefl Gdańsk. Rozgrywka zakończyła się szczęśliwie dla olsztyńskiej drużyny. – Wiedzieliśmy, że drużyna z Olsztyna wysoko postawi poprzeczkę, bo to bardzo dobry zespół, ma już wszystkich graczy. Nie mogło być łatwo – mówił po spotkaniu Damian Schulz, atakujący gdańskiego zespołu.

Olsztynianie zdecydowanie rozpoczęli niedzielną rozgrywkę. Pierwsze dwa sety udało im się wgrać bez większych problemów (25:18, 25:15). Dopiero w trzeciej partii podopieczni Andrei Anastasiego skutecznie oparli się dominacji rywali. – Zespół z Olsztyna wystąpił na tym turnieju w pełnym składzie, wszyscy już dojechali. U nas brakuje jeszcze trzech zawodników, którzy na pewno podniosą jakość naszych treningów i gry – stwierdził Damian Schulz, usprawiedliwiając słabszą postawę Trefla Gdańsk. – Wiedzieliśmy, że drużyna z Olsztyna wysoko postawi poprzeczkę, bo to bardzo dobry zespół, ma już wszystkich graczy. Nie mogło być łatwo – dodał zawodnik.



Po dwóch przegranych partiach siatkarze gdańskiej drużyny weszli na boisko podwójnie zmotywowani. Tym razem to oni wiedli prym na parkiecie. Kolejne dwie odsłony wygrali 25:19 i 25:23, zdobywając w ten sposób szansę na zwycięstwo w turnieju. Ostatecznie jednak gdańszczanie musieli zadowolić się drugim miejscem. – Drugie miejsce w turnieju towarzyskim na pewno ma dla nas jakieś znaczenie, ale ważniejsze jest, żeby dobrze wykorzystać ten czas na parkiecie. Ciągle ciężko trenujemy – zaznaczył Schulz. – W naszej grze wciąż widać braki, nie jesteśmy tak dynamiczni, jak powinniśmy być. To drugie miejsce cieszy tym bardziej, że w finale walczyliśmy jak równy z równym. Cieszymy się, że po dwóch gładko przegranych setach wróciliśmy do gry i kibice mogli trochę dłużej posiedzieć na trybunach, popatrzeć na rozgrywkę – mówił atakujący.

Słabsze momenty w grze gdańskiej drużyny zdarzały się także podczas sobotniej potyczki Trefla z ONICO Warszawa. Wtedy to podopieczni trenera Anastasiego pozwolili rywalom wypracować znaczną przewagę już na początku pierwszej odsłony. Straty udało się odrobić dopiero w końcowej fazie seta. – Trudno powiedzieć, skąd się to bierze. Być może problem siedzi w głowie, a może musimy przećwiczyć dane elementy. Nie umiem jednoznacznie stwierdzić. Najważniejsze, że po słabszych momentach wracamy na swój poziom – stwierdził Damian Schulz.

Trefl Gdańsk boryka się obecnie z problemami finansowymi. Zawodnicy jednak niechętnie wypowiadają się na temat sytuacji w klubie, zaznaczając równocześnie, że atmosfera w drużynie jest naprawdę dobra. – Każdy zajmuje się tym, czym powinien się zajmować. Ciężko trenujemy, poprawiamy swoje umiejętności, a ludzie, którzy są nad nami, działają w ważniejszych sprawach – żeby wszystko było dobrze – zakończył zawodnik gdańskiej drużyny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved