Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Markiewicz: Pozostała walka o brązowy medal

Damian Markiewicz: Pozostała walka o brązowy medal

fot. PolaParAFS

Espadon Szczecin był w niedzielę bliski przedłużenia półfinałowej rywalizacji z innym kandydatem do gry w PlusLidze, GKS-em Katowice. Ostatecznie jednak to katowiczanie zagrają o złoto. – Szkoda, teraz pozostała nam walka o brązowy medal i mam nadzieję, że ten krążek zdobędziemy – powiedział po zakończeniu spotkania Damian Markiewicz, środkowy Espadonu.

Nie udało się Espadonowi Szczecin przedłużyć półfinałowej rywalizacji z GKS-em Katowice, chociaż trzeba powiedzieć, że było ku temu bardzo blisko. Szczecinianie prowadzili już w meczu 2:1. – Szkoda bardzo tego czwartego seta. Zaczęliśmy go bardzo słabo, od stanu 1:5. Chłopaki z Katowic zagrywali bardzo dobrze i od tego wszystko się zaczęło. GKS się rozkręcił na siatce, kończył swoje ataki, a my gdzieś straciliśmy swojego powera. W tie-breaku chcieliśmy wyjść i powalczyć na nowo, ale też zaczęło się od przewagi przeciwnika, próbowaliśmy gonić przez całą piątą partię, ale niestety nie udało się, zabrakło czterech punktów – powiedział po spotkaniu środkowy Espadonu Szczecin, Damian Markiewicz. Nie pomagały na pewno zepsute zagrywki, których po szczecińskiej stronie było bardzo dużo. Głównie w ostatnich fragmentach meczu. – Rzeczywiście psuliśmy tych serwisów bardzo dużo. Do czwartego seta ta zagrywka wyglądała nawet fajnie, mało psuliśmy, robiliśmy nawet punkty. W czwartym secie jednak ten element nam siadł, w tie-breaku również. Niektóre z tych serwisów to nie były nawet mocne i ryzykowne zagrania. Na pewno bardzo szkoda tych błędów. Może gdyby te zagrywki przechodziły na drugą stronę siatki, to mogłoby nam się udać odwrócić sytuację np. jakimś blokiem, obroną. Tak to nie było niestety żadnego punktu zaczepienia – nie ukrywał zawodnik Espadonu Szczecin.

Cała rywalizacja chociaż zakończona wynikiem 3:0 pokazała jednak, że spotkały się dwa mocne wyrównane zespoły. Oba zresztą jak wiemy aspirują do PlusLigi i chyba można powiedzieć, że w przypadku dostania się do ekstraklasy są w stanie w niej powalczyć. – Na pewno tak. Jeżeli uda się wejść do PlusLigi, to nie sądzę, żebyśmy chcieli się bić o jakieś ostatnie miejsca, tylko o jak najwyższe i wygrywać jak najwięcej spotkań. Myślę, że i my, i GKS Katowice mamy silne składy i kiedy się jeszcze je wzmocni, to na ekstraklasę będzie idealnie – podkreślił środkowy Espadonu.



Trudy sezonu dają się zawodnikom mocno we znaki i jak w większości zespołów, także i w Espadonie Szczecin nie brakuje problemów zdrowotnych. – Kłopoty ma chociażby Krzysztof Antosik i Michał Sladecek musiał sam prowadzić grę. Myślę, że zabrakło troszkę wsparcia właśnie dla niego, bo obaj rozgrywający naprawdę fajnie się uzupełniają – przyznał środkowy zespołu ze Szczecina. – Szkoda, teraz pozostała nam walka o brązowy medal i mam nadzieję, że ten krążek zdobędziemy – dodał Damian Markiewicz. Wiele wskazuje na to, że kolejnym rywalem drużyny Milana Simojlovicia będzie Ślepsk Suwałki, który w swoim półfinale jest w ogromnych tarapatach. Przegrał dwa pierwsze mecze u siebie. – Rzeczywiście prawdopodobnie trafimy na Ślepsk Suwałki, który przegrywa już z SMS-em Spała 0:2. Z tą drużyną jeden mecz wygraliśmy, a jeden przegraliśmy. Nic na pewno nie stoi na przeszkodzie, żeby po raz kolejny okazać się lepszym i zdobyć ten brązowy medal – nie ukrywa swojego optymizmu Damian Markiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved