Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Dobosz: Przestoje są naszym największym problemem

Damian Dobosz: Przestoje są naszym największym problemem

fot. krispolwrzesnia.pl

– Nasza pozycja nie jest zła, aczkolwiek gdybyśmy zdobyli więcej punktów, a była na to szansa, bo pogubiliśmy je na własne życzenie, to bylibyśmy jeszcze wyżej. Teraz skupiamy się już na przeciwniku z Suwałk. Chcemy do końca rundy zdobyć jak najwięcej punktów – mówi przyjmujący APP Krispolu Września, Damian Dobosz.

Siatkarze APP Krispolu Września w końcu odnieśli przekonujące zwycięstwo. Po serii mniej udanych występów ograli przed własną publicznością Stal AZS PWSZ Nysa, a co ważniejsze – po raz pierwszy od dłuższego czasu nie stracili ani jednej partii. – Już nie pamiętam, kiedy wcześniej wygraliśmy 3:0. Na pewno było to dla nas ważne spotkanie, tym bardziej że nasz rywal walczy o miejsce w ósemce. Dobrze, że zwyciężyliśmy w trzech setach, bo wcześniej nie potrafiliśmy postawić kropki nad i. Prowadziliśmy 2:0, a potrafiliśmy przegrywać – skomentował Damian Dobosz. – W pierwszym secie nie weszliśmy dobrze w mecz, potem też gubiliśmy przewagę. Ale zależało to głównie od naszej koncentracji i prostych błędów. Przestoje są naszym największym problemem, ale cały czas pracujemy nad ich wyeliminowaniem. Mam nadzieję, że będzie lepiej – dodał przyjmujący wielkopolskiego zespołu.



Początek 2016 roku nie był zbyt udany dla APP Krispolu. Przegrał on nie tylko z GKS-em Katowice, ale też z Victorią i AGH, choć wygrane w tych spotkaniach miał na wyciągnięcie ręki. Wrześnianie przyznają, że nie wiedzą, dlaczego nie potrafili przypieczętować wygranych w tych meczach. – Do tej pory zachodzimy w głowę, co było nie tak. Jedna nieudana akcja potrafiła nas złamać. Gra nam się zupełnie załamywała i nic nam nie wychodziło. Do końca nie wiem, co było tego przyczyną – zaznaczył Dobosz. – Porażki podłamują, a zwycięstwa budują zespół. Potrzebowaliśmy tej wygranej. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach pójdziemy za ciosem. Na pewno będziemy trochę spokojniejsi i pewniejsi siebie – dodał młody zawodnik.

Mimo nie najlepszej postawy w styczniu podopieczni Sławomira Gerymskiego wciąż są dość wysoko w tabeli. Po ostatniej kolejce awansowali nawet na piąte miejsce, a jeśli w następnych meczach będą punktowali, to mają szansę także na znalezienie się w czołowej czwórce przed play-off. – Patrząc z perspektywy zgubionych punktów, nasza pozycja nie jest zła, aczkolwiek gdybyśmy zdobyli ich więcej, a była na to szansa, bo pogubiliśmy je na własne życzenie, to bylibyśmy jeszcze wyżej. To jednak jest już za nami. Teraz skupiamy się już na przeciwniku z Suwałk. Chcemy do końca rundy zdobyć jak najwięcej punktów, żeby nasza pozycja przed play-off była jak najlepsza – skomentował przyjmujący drużyny z Wrześni, którą teraz czeka wyjazd do Suwałk na mecz ze Ślepskiem. Krispol liczy na rewanż na podopiecznych trenera Skorego za porażki po tie-breakach przed własną publicznością w rozgrywkach ligowych i pucharowych. – Jest to bardzo dobry przeciwnik, ale i tak do Suwałk jedziemy walczyć i wygrać trzy sety. Mamy okazję do rewanżu za wcześniejsze porażki w lidze i Pucharze Polski – zakończył Dobosz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved