Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Damian Dacewicz: Młodzi w reprezentacji grają to, co w lidze

Damian Dacewicz: Młodzi w reprezentacji grają to, co w lidze

fot. Katarzyna Antczak

– W poprzednim turnieju mieliśmy problem, żeby wygrać jakąkolwiek końcówkę. Na ostatnim turnieju zostało to przełamane. Owszem, nie udało się w meczu z Brazylią, ale z Argentyną już tak. Z Australią wygraliśmy ważną końcówkę drugiego seta, który dał nam awans do Final Six – powiedział Damian Dacewicz, były środkowy reprezentacji Polski.

Biało-czerwoni pozbierali się po nieudanym turnieju w Chicago. Po trzech porażkach poniesionych w Stanach Zjednoczonych udali się do Australii, gdzie odnieśli dwa zwycięstwa. Okazali się słabsi tylko od Brazylii. – W poprzednim turnieju mieliśmy problem, żeby wygrać jakąkolwiek końcówkę. Na ostatnim turnieju zostało to przełamane. Owszem, nie udało się w meczu z Brazylią, ale z Argentyną już tak. Z Australią wygraliśmy ważną końcówkę drugiego seta, który dał nam awans do Final Six – powiedział Damian Dacewicz, były środkowy reprezentacji Polski. W Australii biało-czerwoni grali pod presją, bo musieli wygrać dwa mecze, aby awansować do turnieju finałowego, co im się udało. – W poprzednich turniejach nie wygrywaliśmy końcówek, ale jednak inni byli przeciwnicy. Argentyna i Australia to jednak zespoły ze środka rankingu. Ale i tak brawa należą się chłopakom, bo ten zespół pierwszy raz znalazł się w takiej sytuacji, że musiał wygrać dwa spotkania i wygrał – ocenił Maciej Jarosz, były trener.



W Australii biało-czerwoni udowodnili, że świetnie prezentują się na środku siatki. Nawet kiedy skrzydła zawodziły, to poszczególni rozgrywający mogli sobie pozwolić na częstszą dystrybucję piłek na środku siatki. – Nasi środkowi pokazali, że są ofensywnymi zawodnikami. To nie są tylko gracze, którzy mają blokować czy zagrywać. Pokazali swój potencjał na siatce. Niewykorzystywanie tego byłoby dużym błędem rozgrywających. Cieszę się, że Grzegorz Łomacz, Marcin Janusz i Fabian Drzyzga w tym turnieju pokazali, że potrafią grać pierwszym tempem. Można jeszcze ciekawiej układać akcje i jeszcze lepiej korzystać ze środka, a wtedy gra będzie nam się jeszcze lepiej układała – zaznaczył Dacewicz, który jednocześnie podkreślił, że wysoki poziom PlusLigi pozwala na to, by w kadrze znajdowali się młodzi, ale już ograni siatkarze. – To, co jest grane w lidze, przenosi się na reprezentacje. Jeśli zawodnik, który nigdy wcześniej nie miał kontaktu z siatkówką na światowym poziomie, wychodzi na boisko i gra dobrze, to wynika to z dobrego poziomu rozgrywek. Najważniejsze, że ci młodzi zawodnicy potrafią grać w reprezentacji to, co w lidze – dodał obecny komentator Polsatu Sport.

Liga Narodów w tym roku jest przez Vitala Heynena traktowana jako poligon doświadczalny. Korzystał w niej z dużej liczby zawodników, a i tak odniósł sukces, jakim bez wątpienia jest awans do Final Six. – Był napływ bardzo zdolnej młodzieży, która gra na dobrym poziomie. W poprzednich latach nie mieliśmy aż takiego urodzaju. Obecnie sprawdzenie dużej grupy idzie w parze z sukcesem sportowym. Granie w Final Six będzie istotną sprawą, bo po przyjeździe na kolejne zgrupowanie zawodnicy będą mieli świadomość, że zrobili krok do przodu. W ostatnich latach nam tego brakowało – ocenił Jarosz, według którego przed turniejem finałowym Ligi Narodów zostanie dokonana pierwsza selekcja w kontekście mistrzostw świata. – W Final Six nie będzie Michała Kubiaka. Prawdopodobnie Heynen dokona analizy i wybierze już 14 czy 15 zawodników, którzy najlepiej sobie radzili w dotychczasowych meczach. Jestem przekonany, że w pierwszym spotkaniu turnieju finałowego wyjdziemy jednym składem, a na drugie zupełnie innym – dodał.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved