Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Dajana Bosković: Moim celem nie jest, by naśladować siostrę

Dajana Bosković: Moim celem nie jest, by naśladować siostrę

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki PTPS-u Piła jechały do Łodzi podbudowane pewnym zwycięstwem nad dąbrowiankami. Gospodynie dość szybko ostudziły jednak zapędy podopiecznych Jacka Pasińskiego i praktycznie „zamurowały” dostęp do swojej części boiska. – Każda z naszych skrzydłowych niemal co akcję musiała się mierzyć z podwójnym blokiem i trudno było nam się przebić do „pomarańczowego”. Łodzianki to zespół o bardzo dobrej organizacji bloku, a my nie znalazłyśmy rozwiązania na jego sforsowanie – mówiła po spotkaniu Dajana Bosković, serbska atakująca pilanek. Opowiedziała również o swoich relacjach z siostrą oraz motywacji, która skłoniła ją do gry w PTPS-ie.

Łodzianki wytrąciły wam z rąk wszystkie atuty, praktycznie przez cały czas trwania spotkania wynik był dla was niekorzystny. Co w twojej opinii zaważyło na takim obrazie meczu z ŁKS-em?



Dajana Bosković:Myślę, że to po prostu nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Nasze kłopoty zaczynały się już od przyjęcia zagrywki. Jeśli to nie jest precyzyjne, to potem nie mamy wystarczająco wielu opcji w ataku. Moim zdaniem rywalki wykonały kawał dobrej roboty przede wszystkim w bloku. Każda z naszych skrzydłowych niemal co akcję musiała się mierzyć z podwójnym blokiem i trudno było nam się przebić do „pomarańczowego”. Łodzianki to zespół o bardzo dobrej organizacji bloku, a my nie znalazłyśmy rozwiązania na jego sforsowanie.

Tydzień temu zaprezentowałyście się zupełnie inaczej, na tle MKS-u pokazałyście swoje możliwości. Dlaczego w Łodzi nie udało się tego powtórzyć?

– Trudno o takie porównanie, wydaje mi się, że ŁKS jest zespołem zdecydowanie lepszym jakościowo. Nie mogłyśmy powstrzymać atakujących zawodniczek gospodyń ani ruszyć rywalek w przyjęciu. Niezależnie od tego nie zagrałyśmy na swoim najwyższym poziomie i to jest główna przyczyna tej porażki.

Już po tych pierwszych kilku kolejkach widać, że zarówno ty, jak i twoja rodaczka Jelena Trnić jesteście bardzo ważnymi ogniwami tego zespołu. Jak to się stało, że zabrakło was w meczu otwarcia LSK?

– Nie mogłyśmy wystąpić w tym spotkaniu ze względu na to, że formalności związane z transferami nie były jeszcze dopełnione. Tylko dlatego nie mogłyśmy zagrać we Wrocławiu.

W ostatnich latach byłaś zawodniczką Uniwersytetu San Antonio i występowałaś w lidze uniwersyteckiej. Skąd decyzja o powrocie do Europy?

– Zakończyłam studia w Stanach Zjednoczonych, a kiedy dochodzi się do tego etapu, musiałam podjąć decyzję, czy chcę podjąć pracę na miejscu, czy może grać w siatkówkę w Europie. Zawsze moim marzeniem było, by zawodowo uprawiać ten sport, dlatego kiedy tylko zakończyłam naukę na uniwersytecie, wróciłam do Europy i starałam się znaleźć miejsce, gdzie będę mogła dalej się realizować.

Nie mogę pominąć tematu twojej siostry, Tijany Bosković, która obecnie jest chyba najbardziej rozpoznawalną postacią w świecie siatkówki żeńskiej. Często jesteś do niej porównywana?

– Jestem przekonana, że wiele osób porównuje mnie do mojej siostry, to naturalne, ale moim celem nie jest, by ją naśladować. Obrałam swoją własną ścieżkę i chcę sama zapracować na swoje nazwisko. Tijana jest w tej chwili najlepszą zawodniczką w Europie. Nie chcę, żeby zrozumiano mnie źle, oczywiście chciałabym grać na takim poziomie jak moja siostra i zrobię co w mojej mocy, aby grać najlepszą siatkówkę, na jaką mnie stać.

Obrałyście podobną drogę życiową, czy w związku z tym wzajemnie się konsultujecie?

– Tak, oczywiście. Dużo rozmawiamy ze sobą po naszych meczach, wspieramy się. Przed spotkaniami też życzymy sobie powodzenia, motywujemy się.

Poznałaś już troszkę realia, potencjał innych ekip z LSK. Na co stać zespół z Piły?

– Rok temu Piła zajęła 11. miejsce, ale myślę, że dużo się zmieniło. Do drużyny dołączyło kilka kluczowych zawodniczek i wydaje mi się, że możemy namieszać w tej lidze, stać nas na pokonanie drużyn z czołówki. Jeśli będziemy grać to, co potrafimy, to mamy realne szanse, by poprawić wynik z ubiegłego sezonu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved